Narobiłam wiele głupot w młodym wieku. Brałam narkotyki, kradłam, sypiałam z kim popadnie i prawie nigdy nie używałam zabezpieczenia, uprawiałam też seks za pieniądze. Moje życie było beznadziejne i właściwie mi na nim nie zależało, dlatego w głowie miałam taką myśl, że będę robić to na co mam ochotę, a gdy sprawy za bardzo się skomplikują (typu ciąża, HIV, jakieś poważne problemy), to po prostu się zabiję. Miałam nawet ułożony plan na swoje samobójstwo i było mi naprawdę wszystko jedno. Trwało to wszystko od 16 do 24 roku życia. Wszystko się zmieniło, gdy poznałam chłopaka, na którym naprawdę mi zależało. O ironio, był to diler, od którego kupowałam narkotyki. I jeszcze bardziej ironiczne jest to, że to właśnie dzięki niemu przestałam brać, kraść i się prostytuować. To był najwspanialszy człowiek, jakiego w życiu poznałam. Pierwsza osoba, której naprawdę na mnie zależało. Miał dobre, czyste serce, był tak prostolinijny i szczery, a jednocześnie mądry i inteligentny, że zakochałam się w nim bez pamięci. Nawzajem sobie pomogliśmy, ja przestałam ćpać, a on przestał handlować i zajął się na poważnie tym, o czym zawsze marzył, czyli sztuką.
Wyjechaliśmy za granicę i rozpoczęliśmy całkiem nowe życie. Wzięliśmy ślub i mamy dziecko. Minęło 10 lat. Nikt z naszych obecnych znajomych nie zna naszej przeszłości, a z nikim ze starego życia nie utrzymujemy kontaktu (oboje pochodzimy z patologicznych rodzin). Patrząc z boku na nasze obecne życie, nikt nigdy by nie uwierzył, jak wyglądało nasze życie wcześniej. I do dziś nie mogę uwierzyć, jak wiele szczęścia miałam, pomimo własnej głupoty i nieodpowiedzialności. Oczywiście robiłam wszystkie badania, nie zaraziłam się żadną chorobą weneryczną. Nigdy też nie zaszłam w niechcianą ciążę, co przy trzycyfrowej liczbie partnerów i stosunku przerywanym jako "środku antykoncepcji" w większości przypadków jest wręcz niepojętym cudem.
Jestem wdzięczna losowi, że z totalnego dna udało mi się wspiąć na sam szczyt i mieć szczęśliwe i dobre życie.
Dodaj anonimowe wyznanie
Jeśli to ty J, to musisz wiedzieć , że zawsze byłaś wspaniała osobą i dobrą koleżanką. Każdy kto Cię znał to potwierdzi. To całe g...wno , w które się wplątałaś było winą Twoich rodziców. Bardzo się cieszę Twoim szczęście i życzę wszystkiego co najlepsze, bo na to zasługujesz! Przepraszam autorko za komentarz jeśli nie jesteś J.
Strasznie dużo komentarzy na temat tego jak to diler może mieć dobre serce. No może.
Dlaczego taka Pani Grażyna z monopolowego może mieć dobre serce a diler nie? Co różni te osoby? Bo Pani Grażyna sprzedaje tylko wódę a diler mefe?
Alkohol jest najgroźniejszym narkotykiem ze względu na koszty społeczne. Jest tani i ogólnodostępny. Rozwala rodziny i powoduje śmierć.
Gdyby Marihuana była legalna większość dilerów byłaby sprzedawcami xD
Nie zmienisz swojej przeszłości. Ważne, że się zmieniłaś.
Nie czesto sie zdarza, ze ktos w Twojej sytuacji potrafi odbic sie od dna. Tym bardziej szacun!
Dziwię się, że zechciał z tobą być...
Diler tak po prostu wziął zarobione pieniądze i się wycofał? Mało prawdopodobne. No chyba że był to diler ekskluzywnego towaru dla celebrytów , nie powiązany z gangsterami.
Ms0nobody
Każdy diler, nawet 16 latek biorący od starszych kumpli torbę w hurcie na osiedlowy detal jest powiązany z bandziorami, chociaż sam może nawet nie wiedzieć jak bardzo.
Tak było