#HdLIc

Moja pasja to wyjazdy pod namioty. Pospać w błotku, zjeść kolację znad ognicha, wyruszyć o brzasku zdobyć jakiś szczyt, ech, to jest życie!

Mam dość napięty grafik na studiach, więc nie mogę pracować. Brak kasy to brak sprzętu i transportu. Rodzice nie kwapią się, żeby dobrze ułożonej panience fundować wyjazd w jakieś bajoro. Mój chłopak to typowy mieszczuch, dla którego ekstremalne byłoby przespać się w namiocie na w pełni wyposażonym polu kempingowym. Nie rozumie po co chcę się brudzić, mówi, że jeszcze złapię wściekliznę albo boreliozę. Rodzice boją się, że coś mi się stanie w środku lasu i nikt mi nie pomoże. Wśród znajomych też dość małe grono interesuje się tego typu wypadami, więc nie mam nawet z kim o tym porozmawiać tak po prostu.
Im mniej jeżdżę na takie wypady, tym gorzej odbija się to na mojej codzienności, samopoczuciu, na przestrzeni tygodni robię się apatyczna i pozbawiona chęci do czegokolwiek. Rodzice, chłopak mówią "weź się w garść" - to biorę namiot, paru znajomych, jadę, jest świetnie, wracam pełna energii - "Znowu babrałaś się w błocie?". Jak jestem, to mi jest źle, jak pojadę, to wszystkim dookoła. Jak żyć?
dziaberlak Odpowiedz

Trochę Ci współczuję, ale raczej podejścia do tematu niż postawy bliskich. Zamiast cieszyć się z wyjazdów, które się udały lub będą miały miejsce w przyszłości, gdy już będziesz niezależna, przeżywasz zdanie innych lub utracone szanse. W ten sposób w życiu jest więcej niepotrzebnego rozgoryczenia. Ja uwielbiam góry i chciałabym w nich spędzać każdy urlop, ale to niemożliwe. Mimo to i tak cieszę się z każdej wyprawy zamiast wiecznie żałować, że tym razem się nie udało i pozbawiać się chęci do życia.

kapelusz Odpowiedz

Rób swoje. Szukaj grup zrzeszających survivalowców. I co to za chłopak, co nje tyle już że nie wspiera, a krytykuje twoją pasję?

tramwajowe

@kapelusz
Myślę, że chłopak wydaje się tu być słabym ogniwem.
Bo w razie wspólnej przyszłości jego ciągła krytyka zabije w Autorce pasję, a z tym też przyjdzie rozgoryczenie i żale.

Wszechstronny

Dlatego ciężko pojąć po co ludzie są razem w takich przypadkach. Nie potrafię tego zrozumieć

Nukja Odpowiedz

Jakie życie mogłoby być piękne, gdybyśmy swojego życia nie uzależniali od cudzych odczuć a propos nas.

Swiezychlebek Odpowiedz

,,A ja lubię czasem ganiać w majtkach, więc pozwól kotku, że się potaplam w błotku"

Opetana

Mamo, jest mi tu dobrze <3

Swiezychlebek

Mamo jestem tu sobą

Katolik249 Odpowiedz

Kurczę, skoro jest twoim chłopakiem to mimo że nie rozumie twojej pasji to powinien ja zaakceptować skoro nikogo tym nie krzywdzisz. To musi być strasznie wykańczające i wydaje mi się że powinnaś z nim poważnie porozmawiać na temat akceptacji swoich pasji, przecież ty raczej nie zabraniasz mu grać na komputerze, bo ty tego nie lubisz i można się od tego uzależnić... No błagam. Jeżeli z nim serio poważnie pogadasz powinniście się dogadać w tym temacie.

Berlinka Odpowiedz

Mieć innych w dupie

Mznxbcv12345 Odpowiedz

O BOŻE WYJDZ ZA MNIE

Irbis

Kurde, to jest nas dwóch...

Anon19900508 Odpowiedz

Mam dokładnie to samo hobby

Puszczalska15tka

Ja też uwielbiam takie biwakowanie. Mam nawet porobione bazy w pobliskim lesie, gdzie nikt nie chodzi i można bezpiecznie palić ogniska, a nawet nocować)

Irbis

Mam nadzieję, że Twój nick odnosi się do aktywnego spędzania czasu tzn. by "puścić" się w siną dal na przygody w górach, lesie itd.
Proszę...

Puszczalska15tka

@Irbis Zawiodę cię. Stworzyłam to konto na potrzeby tego wyznania: #b4aw8 . Obecnie jednak wolę ,,puścić" się w siną dal, zamiast z obcym człowiekiem

Dragomir Odpowiedz

Rob co lubisz, inni tez spedzaja czas tak jak oni lubia i jest OK, nikt nikomu nie powinien z tego powodu robic wyrzutow. Maja ochote, niech sie przylacza, nie to nie i juz. Podziwiam Cie i zazdroszcze ;)

hipiiis Odpowiedz

Jadę z Tobą! Spod namiotu proponuję autostop gdzieś w cholerę, jakiś Tyrol czy inne Alpy :3

Zobacz więcej komentarzy (12)
Dodaj anonimowe wyznanie