#lMMWt
Pewnego razu uczestniczyłem w jednym z weseli i było dokładnie tak, jak wspomniałem. Obok pary młodej stała ustalona osoba, która odbierała podarunki - w momencie gdy wystawiła ona rękę, by odebrać ode mnie wino, ja najnormalniej w świecie podałem jej rękę na przywitanie, powiedziałem "cześć" i poszedłem dalej. Dopiero po chwili ogarnąłem co się stało...
No i nie ma się co przejmować. Wpadki zdarzają się każdemu. Ważne żeby zachować dystans ;-)
Ja kiedyś pracowałam w hurtowni. Miałam za zadanie z jakimś kolesiem, który przyjechał ,,z góry" zrobić audyt. Po skończonej pracy podchodzi do mnie, i mówi, że skończone i wyciąga rękę. Myślałam, ze chce w ten sposób podziękować za wspólną pracę, więc mu ją uścisnęłam. A on po prostu chcial odzyskać skaner. Wyszło niezręcznie xD
@LadyS Właśnie bardzo ręcznie wyszło ;)
Ja byłam swiadkowa na weselu i też odbierałam prezenty i pewna pani podeszła do mnie i zaczęła mi życzenia składać... Przez chwilę było niezręcznie i zaczęłam się śmiać, że na mnie jeszcze czas ale dziękuję 😂
Na moim ślubie obok mnie i mojego męża stali świadkowie po zewnętrznych stronach i też odbierali prezenty. Moja kuzynka, taka, z którą mam słabszy kontakt złożyła życzenia mi i świadkowi.. Także podanie ręki to nic, gorzej jakbyś życzył przy tym wszystkiego najlepszego :D
Spoko, ja kiedyś złożyłam życzenia pannie młodej i sobie poszłam całkowicie ignorując pana młodego. Skumałam 30 sekund później ale już było po ptakach...
Hah, to jeszcze nic! Moj wujek tak sie rozpedzil ze skladaniem zyczen ze ucalowal i panne mloda i pana mlodego :P