Będzie krótko: lubię dłubać w nosie i zjadać, co wygrzebuję.
Nie mam 9 lat.
W pracy sprawdzam, gdzie są kamery monitoringu, żeby ustawić się tak, aby ochrona nic nie widziała... Nie panuję nad tym.
Tak że smacznego wszystkim dłubaczom :)
Wbrew pozorom być może jest to prozdrowotne ( nie wiem czy są już jakieś badania na szersza skalę ale kiedyś czytałem że może to uodparniać)
pantarei
Nie twierdzę, że popieram, ale skoro da tyle samo co witaminy w tabletkach w jaki sposób nie warto? Bo ktoś powie "fe"? W niektórych krajach zajadają się małpim mozdzkami, zajada baranie oczy albo pije swieza krew z miski, kiełbasa to de facto(defekto?;)) rurka na gówno nabita mięsem, najdroższe kawy to te wystaje przez różne gatunki zwierząt. A przykłady "przysmaków" można mnożyć. A tutaj jeszcze oszczędzasz na wizytach w aptece;)
W skrócie: nawet jeśli się z Tobą zgadzam argument uważam za słaby
Xanx
Zaoszczędzić pieniądze i naturalnie wzmocnić odporność wydaje mi się dobrym wyjściem stawiając na przeciw wydatek oraz nie do końca pewne działanie ( nie wszystkie witaminy się dobrze przyswajają) do tego co innego system immunologiczny a co innego suplementacja witaminami. Na śluzie z nosa zatrzymuje się praktycznie wszystko co jest w powietrzu więc w teorii możesz nie chorować wcale na to co jest przenoszone droga kropelkowa a witaminy takiego efektu nie dadzą
Widzę, że pedomirowi pociąg ze zdrowiem psychicznym zupełnie odjechał.. Teraz kłóci się sam ze sobą za pomocą multikont? 🤦
Serio, człowieku, daj sobie spokój. Nikogo to nie bawi, jest skrajnie żałosne i, zwyczajnie, nudne..
Ja spijam nasienie bulla z cyców mojej żony. Uwielbiam, gdy ją grzmoci na stole a ja jestem przywiązany do stołu, i patrzę jak jego jajka latają nad moją głową, czerwone niczym dwa Marsy wokół słońca.
Smacznego!
Tak, warto wiedzieć gdzie są i co obejmują kamery w pracy. I to nie tylko z ww. powodów.
Wbrew pozorom być może jest to prozdrowotne ( nie wiem czy są już jakieś badania na szersza skalę ale kiedyś czytałem że może to uodparniać)
Nie twierdzę, że popieram, ale skoro da tyle samo co witaminy w tabletkach w jaki sposób nie warto? Bo ktoś powie "fe"? W niektórych krajach zajadają się małpim mozdzkami, zajada baranie oczy albo pije swieza krew z miski, kiełbasa to de facto(defekto?;)) rurka na gówno nabita mięsem, najdroższe kawy to te wystaje przez różne gatunki zwierząt. A przykłady "przysmaków" można mnożyć. A tutaj jeszcze oszczędzasz na wizytach w aptece;)
W skrócie: nawet jeśli się z Tobą zgadzam argument uważam za słaby
Zaoszczędzić pieniądze i naturalnie wzmocnić odporność wydaje mi się dobrym wyjściem stawiając na przeciw wydatek oraz nie do końca pewne działanie ( nie wszystkie witaminy się dobrze przyswajają) do tego co innego system immunologiczny a co innego suplementacja witaminami. Na śluzie z nosa zatrzymuje się praktycznie wszystko co jest w powietrzu więc w teorii możesz nie chorować wcale na to co jest przenoszone droga kropelkowa a witaminy takiego efektu nie dadzą
Widzę, że pedomirowi pociąg ze zdrowiem psychicznym zupełnie odjechał.. Teraz kłóci się sam ze sobą za pomocą multikont? 🤦
Serio, człowieku, daj sobie spokój. Nikogo to nie bawi, jest skrajnie żałosne i, zwyczajnie, nudne..
Też lubię takie "wykopaliska". Znaczy się dłubanie samo w sobie i turlanie kulek między palcami. Ale połykanie? To już nie moja bajka...
znam temat, mój brat i mama też jedzą gile...
Ja spijam nasienie bulla z cyców mojej żony. Uwielbiam, gdy ją grzmoci na stole a ja jestem przywiązany do stołu, i patrzę jak jego jajka latają nad moją głową, czerwone niczym dwa Marsy wokół słońca.
Nie ćpaj tyle
Idź się leczyć.
Ja lubię wylizywać śmietankę po cuckoldzie z mojej. Smacznego wszystkim cuckoldom!
Ty też.