#HZfIv

Jakiś czas temu córka zaczęła nalegać na zakup zwierzątka. Ponieważ mamy już dwa psy, z których jeden jest zapatrzony we mnie, a drugi słucha tylko męża, mała bardzo chciała mieć też "tylko swojego" zwierzaka. Dodam jeszcze, że mamy bardzo wścibską i męczącą sąsiadkę. Nie było niemalże dnia, aby nie zadzwoniła do drzwi pod byle pretekstem, wpraszając się na kawę na bite kilka godzin. Dyskretnie dawaliśmy jej do zrozumienia że trochę przesadza, niestety bez rezultatu.

Któregoś razu siedziała akurat u mnie w kuchni i paplała o wszystkim, podczas gdy ja słuchając jej jednym uchem robiłam obiad. W pewnym momencie wyłowiłam bardzo ciekawą informację. Dowiedziałam się że sąsiadka panicznie boi się gryzoni i że kiedyś o mało na zawał nie zeszła gdy u szwagra w stodole zobaczyła szczura. Eureka! Już wiedziałam jakie zwierzątko dostanie nasza córka.

Następnego dnia pojechaliśmy do sklepu po nowego domownika. Przez pierwszych kilka dni Leon przyzwyczajał się do nowych warunków w pokoju małej, a ja już nie mogłam doczekać się chwili kiedy przedstawimy go naszej sąsiadce. Wreszcie nastał ten dzień. Sąsiadeczka rozwalona w fotelu kawkę popija, ciastem się zażera (specjalnie upiekłam na tę okoliczność) a tu córcia wbiega z Leonem w dłoniach i radośnie krzyczy: "Proszę pani, proszę pani! Niech pani zobaczy jakiego mam ładnego szczuuuraaa!". Efekt był natychmiastowy. Tygrysi skok na ławę i dziki wrzask. Nie żałuję poplamionego kawą fotela ani rozbitej patery. 

Tak niewielkim kosztem zyskaliśmy święty spokój, a przy okazji świetnego zwierzaka, który stał się ulubieńcem całej rodziny.
Madhu Odpowiedz

Zawsze zastanawiał mnie brak asertywności w takich sytuacjach.

MisiaPandzia Odpowiedz

Szczury to zwierzęta stadne i powinno się mieć co najmniej dwa, najlepiej adoptować, bo sklepy zoo nie są najlepsze. Dodatkowo są to zwierzęta bardzo wymagające i średnio odpowiednie dla dziecka.
Skoro nie nauczysz dziecka asertywności naucz je chociaż odpowiedzialności i zadbaj o zwierze.

Bulbulator Odpowiedz

Rany, i tyle zachodu, zamiast powiedzieć babie że nie jest u was mile widziana.

karinuredo

Są też maniakalne sąsiadki, które zaczynają cię obmawiać po całym osiedlu i dzwonić na policję, więc należy uważać (zwłaszcza, że 2 psy, łatwo można oskarżyc o hałasy)

wloczega Odpowiedz

Z jednej strony brak asertywności, ale rozumiem. To jest sytuacja sąsiedzka, w której często łatwo o kwasy i problemy. Za mało wiem o sytuacji, żeby jednoznacznie powiedzieć, za brak asertywności.

HellBlazer Odpowiedz

A wszystko dlatego, że nie wiecie czym jest asertywność... (Dźwięk głębokiego westchnienia z ulgą)

Alexis95 Odpowiedz

Mimo, że wyznanie dodane dawno temu wystosuję mały apel. Jeżeli chcesz mieć szczęśliwego szczura/mysz/świnkę morską, pamiętaj że są to zwierzątka stadne, potrzebują przynajmniej jednego kolegi/kolezanki tej samej płci. Potrzebują również wystarczająco dużo miejsca i akcesoriów w klatce. Obecnie bardzo łatwo jest również znaleźć zwierzątka do adopcji, by nie płacić za rozmnażanie często w nieludzkich warunkach do sklepów zoologicznych.

nictozeniema Odpowiedz

A wystarczyło normalnie zareagować i po prostu postawić granice babie zamiast ją za każdym razem wpuszczać do mieszkania.

ZwyklyMaszynista Odpowiedz

Siedząc na tronie liczyłem na ciekawsze wyznanie :D

Corazwiecejpustki

Tak to bywa, gdy czlowiek skupia sie na tronie. Wielkie oczekiwania a efekt, no coz, gowniany.

Dodaj anonimowe wyznanie