#HWKKW
Jestem chłopakiem, mam 17 lat, ale wewnętrznie niemal zawsze czułem się kobietą, nie tylko przez mój kobiecy wygląd. To uczucie towarzyszy mi od czasów, których nawet sam nie pamiętam.
Rozmawiałem z mamą na temat tego jak się czuję. Ciężko było mi się zebrać na odwagę, ale w końcu musiałem. Wtedy mama zaczęła mi opowiadać o moim dzieciństwie.
Mając 5 lat ubierałem dziewczęce ubrania, nazywałem siebie Paulinką i bawiłem się z dziewczynkami grając w klasy oraz skacząc na skakankach. Tak moje dzieciństwo wyglądało do czasów pierwszej klasy podstawówki. Tam coś uległo zmianie, bo byłem w otoczeniu większej ilości chłopaków, więc graliśmy na konsolach, bawiliśmy się w policjantów i złodziei, graliśmy w nogę. Mimo wszystko dalej przejawiałem chęci do zabaw z dziewczynami. Kiedy zacząłem być bardziej świadom tego, jak się różniłem od chłopaków zacząłem się zastanawiać, próbować zrozumieć siebie.
W gimnazjum doszło do punktu kulminacyjnego, poczułem, że pragnę być dziewczyną. Nosić damskie ubrania, trzymać się w paczce z dziewczynami, doświadczyć zalet i wad bycia kobietą. Robić wszystko to, czego nie powinienem, bo nie wypada, czy nawet dlatego, że fizycznie jest dla mnie niemożliwe. Wiem, że wiele kobiet narzeka na okres, spojrzenia w pracy, nachalnych facetów, ale one są sobą od zawsze, nie wiedzą jak wiele jest w stanie znieść ktoś, kto pragnie być kobietą.
Będąc kobietą robiłbym tak naprawdę dalej to co robię, moje plany na przyszłość, nauka, nie zmienią się. Ale zacznę wreszcie siebie lubić. Życie w niechcianej skórze jest bolesne, czuję się jakby brakowało mi ważnej cząstki mnie i dlatego cierpię. Pragnę skorzystać z szansy na zmianę płci, jeśli będę taką mieć. Wiem, że otoczenie nie będzie zadowolone, że nawet znajdą się ludzie, którzy będą chcieli mi to utrudnić. Ale to jeden z największych celów w moim życiu i nie chcę tego porzucić.
Możesz robić te wszystkie rzeczy będąc facetem. Nie zamykaj się w stereotypach.
No nie bardzo. Będąc facetem nie może korzystać z pochwy, której nie posiada, a może w przyszłości chcieć odbyć stosunek w taki sposób. Stereotypy nie biorą się znikąd, a różnice między płciami są wyraźne.
Dokładnie tak jak Cold powiedział, wiele rzeczy jest dla mnie fizycznie niemożliwych, a myślę o tym że mój pierwszy raz chciałbym odbyć jako kobieta.
Jeszcze mniej osób chce się kochać z fanatycznymi incelem, ale jakoś cię to, boruta, nie powstrzymuje ;D
mozna, ale mozna przy okazji nie akceptowac swojego meskiego ciala
boruta6 5 dni temu
- (...)Trzeba zyć w zgodzie ze wszystkimi, bo nie wiadomo kto na kogo wyrosnie i na kogo sie potem trafi."
-"(...) Wyjasniam i objasniam. Jeżeli ktos nie potrafi zyc w zgodzie z innymi to jest pustakiem. To stwierdzenie faktu, prosta logika."
a2NMY
:*
no nie wiem, czy wyzywanie obcych ludzi w internecie, to zycie z nimi w zgodzie...
Ja to bym chciała przekonać się, ale jak to jest być kobietą, a nie jakąś gówniarą z płaskoklaciem.
Wrath, odloz ze 20k i sie przekonasz :)
Akurat przy tym wolę nie kombinować.
Byłeś z tym u jakiegoś psychologa?
Tak. Psycholog uznał, że warto podjąć jakieś kroki, bo według niego wygląda to na cel w moim życiu, który może zaowocować rozwiązaniem problemów z depresją i zasugerował spotkanie z seksuologiem. Seksuolog doszedł do tego samego wniosku, ale wytłumaczył jak wyglądają procedury w naszym kraju i że są bardzo trudne. Polska jeszcze boi się tematu transpłciowości, dlatego nie jest łatwo osiągnąć tego zwłaszcza u nas.
Co to znaczy Polska boi się? Co to znaczy nie jest łatwo osiągnąć to? Lekarz odmówi leczenia bo powie "boje się"? Nie dokonuje się u nas leczenia hormonalnego? Nie przeprowadza operacji? Procedury zmiany płci w tym kraju prowadzono już 30 lat temu, sam znam taka osobę. Więc wyjaśnij mi w jaki sposób znowu jesteśmy zaściankiem?
Leczenie głowy byłoby chyba najlepszym pomysłem.
Moze nie chodzi o samo leczenie hormonalne ale np o to ze aby zmienic imie i plec w dokumentach trzeba oskarżyć wlasnych rodziców.
Oskarżyć o to, że nie przewidzieli, że ich dziecku w przyszłości odbije palma i postanowi być kobietą. To już wyższy poziom jasnowidztwa.
Karbo ma racj, oskarza sie rodzicow o zla ocene plci po narodzinach, co jest chore moim zdaniem
Eure, jestes inteligentny, nie kompromituj sie :)
No ale tego nie da się przewidzieć. Przy jakichś hermafrodytach można się liczyć z takimi odchyłami, a normalnie jest pewnie w każdym przypadku mindfuck dla rodziców.
Eure sloneczko przeciez ja mowie ze to skrajnie durne jest, ta procedura pozywania rodzicow
o wiele latwiej byloby, gdyby mozna bylo zlozyc wniosek do urzedu, zaplacic jakas oplate skarbowa czy cos i zmienic sobie papiery zgodnie ze swoja wola ( jak np. mozesz teraz zmienic imie i nazwisko)- oczywiscie np. pod warunkiem odpowiedniego zaswiadczenia od nie wiem, psychiatry, seksuologa, zespolu z poradni czy cos
a tak ludzie musza sie meczyc nierzadko lub wybierac pomiedzy dobrymi stosunkami z rodzina a czuciem sie ok z samym soba
mam kolege, ktory czeka az rodzice umra, bo zapowiedzieli mu, ze w wypadku pozwania ich w zwiazku z formalna zmiana plci zrobia wszystko, by zabrac mu dziecko ( jest autystyczne), na szczescie w pracy to akceptuja i traktuja go normalnie pomimo wysylania wyciagow na damskie imie
ale to jest tragiczne, ze czlowiek nie moze zyc w zgodzie ze soba tylko czeka na czyjas smierc
Nie dziwię się tym rodzicom.
aha, rozumiem, ze do konca zycia bedziesz pytala mamusi, jak masz postepowac? xd
Też cierpię z jednego powodu... W głębi duszy jestem bogata, ale niestety mój portfel nie utożsamia się z poczuciem mojego ja 🥺 Polacy rozumieją ten ból 🤪
Przykre. Oby udało Ci się wyjść z tej dewiacji.
ta i meczyc sie dalej w niechcianym ciele, bo jakas laska z internetu tak chce xd
Takim osobom faktycznie należy się psychoterapia, żeby wyszli z zaburzeń. Lepiej naprostować mózg na właściwe tory niż przechodzić ciężkie operacje.
spoko zrobcie sobie psychoterapie, zbeyscie nagle zaczeli lubic zupe szczawiowa czy flaki, jesli wczesniej nie lubiliscie
albo zeby sie wam zaczal podobac kolor czerwony, a nie niebieski
takie same szanse
zmian w mozgu, z ktorymi sie czlowiek rodzi, nie wyleczysz psychoterapia
najlepszym przykladem sa tu psychopaci
Jak mam być dewiantem, ale szczęśliwym, to przykro mi, ale rozczaruję Cię. Będę szczęśliwym dewiantem. Korekta: Szczęśliwą dewiantką.
To nie jest prawdziwe szczęście. Mimo wszystko mam jednak nadzieję, że uda Ci się znaleźć pomoc i uporasz się z tym problemem.
badz :) powodzenia :)
@malasarenka musi tylko uwierzyć w jezuska i codziennie do kościółka chodzić. Wtedy będzie normalny i szczęśliwy <3
Ależ zabawne.
@maIasarenka
Co według Ciebie jest prawdziwym szczęściem, skoro ludzie są przeróżni i każde ma inne cele w życiu, do których dążenie uszczęśliwia?
Bo jak pewnie zauważyłaś teraz, uniwersalnego pojęcia szczęścia nie ma, dla każdego jest ono inne.
Jedną osobę uszczęśliwi zdobywanie sukcesów przez jego/jej dziecko, kogoś innego uszczęśliwi satysfakcjonująca kariera sportowa, kogoś uszczęśliwi działalność charytatywna, a mnie uszczęśliwi zmiana płci. Widzisz tu wspólny punkt? Tak, to są marzenia i cele. Każdy ma inne marzenie, ja chcę spełnić swoje.
Jeżeli Cię to uszczęśliwi, to walcz o siebie :)
Niezależnie od tego z jak szczerych pobudek bierzesz pod uwagę zmianę płci, bierz pod uwagę, że ten zabieg to nic więcej jak tylko okaleczenie genitaliów. Sześć tysięcy genów wykazuje różnice w zależności od tego czy dany osobnik jest biologicznie męski czy żeński i wcześniej wspomniane okaleczenie niczego tu nie zmieni.
Wspomniałeś, że już masz kobiecy wyglad? Może spróbuj na sam poczatek cross dressingu. W domu, potem na mieście, może innym niz twoje na początek. Dodatkowo możesz trzymać się w paczce z dziewczynami czy zajmować się modą czy makijażem już teraz. Operacja to nie taka prosta i łatwa sprawa i nie rozwiąże problemów. Wiem, że to brzmi tak fajnie i łatwo że oj tam, pokroją cie, zszyją i boom, będziesz laseczką... ale to w dalszym ciągu operacja, zmiany w ciele które masz tylko jedno. Ostatnio pisałam z chłopakiem który chcial zmienić płeć od zawsze i tak dalej. Zaczął brać hormony i przygotować się do tego i w pewnym momencie z pewnych powodow zmienił zdanie. I teraz bardzo żałuję bo w jego ciele wszystko już nie działa tak jak powinno
poza tym no coz, podaz hormonow implikuje pewne operacje, np. usuinecie jader (bo staja sie kancerogenne pod wplywem estrogenow), moze zrobic sobie implanty itp.
ale takiego jablka Adama czy mutacji to cofnac sie raczej nie da...
Dzięki za sugestię. Niestety takie uświadomienie sobie, że czegoś się nie chce, gdy jest za późno, to okropna rzecz. Ja bardzo dużo tym myślałem. W sobie nie lubię niczego, poza tym, że mam kobiecą figurę oraz twarz. Ale spoglądanie na siebie w lustrze i dostrzeganie tego, że jestem skazany na bycie mężczyzną, boli i to okropnie. Wiele razy myślałem o samobójstwie już jako gimnazjalista. Nie miałem ciężkiego życia, trochę dokuczano, ale wszyscy sobie dokuczali na tyle nie wyszło z tego niczego wielkiego, a z rodziną mam dobry kontakt. Większość ludzi doszukuje się czegoś, że to może po stronie rodziny leży ten element, który sprawia, że dziecko chce zmienić płeć. Może tak miał Twój kolega i dlatego jakoś się pogubił. Ja bardzo chcę poczuć jakąś taką spójność w tym kim jestem. Bycie chłopakiem z kobiecym wyglądem sprawia, że czuję się niekompletny. I tylko to było powodem dla którego tak wiele razy się zastanawiałem nad tym czy w duchu bliżej mi do kobiety, czy do mężczyzny.
a no wlasnie to tak nie jest, ze dzis czuje sie kobieta a jutro mezczyzna
to sie po prostu WIE jak to, ze sie lubi np. kolor czerwony, a niebieskiego nie
zazwyczaj tez jest spora dysforia co do elementow niechcianego ciala
autorko :) masz obecnie mozliwosci, polecam rozpoczecie od wizyty u seksuologa :)
Osobiście nigdy nie wyczuwałam nigdy u siebie samej płci, ani nie miałam nigdy ulubionego koloru, może to jest właśnie sekret do szczęścia na tych płaszczyznach.
@KlaraBarbara
Bo się ze swoją identyfikujesz, gdyby było inaczej, uwierz, byś wyczuła.
Trzymam kciuki, żeby Ci się ułożyło 👍🏻
Psycholog Cie nie wyleczy bo to nie jest chorobą psychiczną tylko genetyczną. Dla tych co nie wiedzą już wyjaśniam. Każdy człowiek ma łącznie 23 pary chromosomów(materiał genetyczny wewnątrz komorki), w tym jedną parę chromosomów odpowiadających za determinację płci. Od matki (XX)zawsze otrzymujemy chromosom X, a więc nasza płeć zależy od tego, jaki chromosom dostaniemy od ojca(XY) . Np Jeżeli organizm ojca zdecyduje że będzie chlopiec, powoli zaczyna się rozwijac. Lecz czasami zdarza się tak że ten męski chromosom jest zbyt słaby/chory/uposledzony I wtedy kontrolę przejmuje chromosom matki. I wtedy właśnie rozwija się np chłopiec bo tak zadecydował ojciec, ale ponieważ matki chromosom przejął kontrole, to dziecko po narodzinach myśli jak kobieta, utożsamia siebie z kobieta Ale ma męskie ciało. To tak naprawde jakby zamknąć kobietę w tym ciele. Zmiana płci to jest najlepsze rozwiązanie dla Twojego zdrowia psychicznego. Szkoda że tak mało osób to rozumie;(
Najlepszym rozwiązaniem byłaby terapia. Operacje to ryzykowna i droga opcja.
@makweII
Terapia też, jenak nie zamiast. Terapia polegająca na zrozumieniu i zaakceptowaniu siebie albo zmian.
Na zaakceptowaniu swojej płci.