Od lat cierpię na depresję i tylko dzięki mojej przyjaciółce, której mama jest psychiatrą, udało mi się trafić w ręce specjalisty i podjąć leczenie. To przykre, że jedyne wsparcie, które dostałam, pochodziło od obcych ludzi, a nie z najbliższego otoczenia. Tymczasem moja siostra wczoraj zabrała mi leki, zrobiła im zdjęcie i wrzuciła je na Facebooka z podpisem: „Panowie, niech ktoś wreszcie wyr#cha moją siostrę, bo mam już dość tej smutnej nudziary!”. Zrobiłam jej awanturę. Moi rodzice szybko dowiedzieli się co młoda zrobiła i zamiast dać gówniarze jakąś reprymendę, przyznali jej rację mówiąc, że też mają dość moich obsesyjnych prób zwrócenia na siebie uwagi...
Dodaj anonimowe wyznanie
Żyjesz w średnio normalnej rodzinie.
Może ta mama koleżanki mogłaby porozmawiać z Twoimi rodzicami i uświadomić im powagę pewnych spraw, o których najwyraźniej nie mają pojęcia? Albo Twój lekarz (z zachowaniem tajemnicy lekarskiej)?
A pod zdjęciem na fb możesz odpisać coś równie dennego, typu "Panowie, od kiedy za mocno przer#chaliście moją siostrę, zaczęła myśleć p#zdą zamiast głową, co właśnie tu pokazała, więc korzystajcie do woli, bo bardziej już jej nie zaszkodzi." (Czy inne takie do wyboru.) Może wtedy na drugi raz trochę się zastanowi co robi.
Zasadniczo rozumiem, bo również nie mam w zwyczaju zniżać się do poziomu dna, jednak życie pokazuje, że w niektórych przypadkach jedynym wyjściem jest nokaut przy użyciu broni, zastosowanej przez "przeciwnika" (gdy bardziej cywilizowane metody nie odnoszą skutku) ;]
To też jest metoda, wiadomo. Jednak z bronią przeciwnika, mimo wszystko, warto być obytym - "język wroga trzeba znać" (i jego broń też) ;]
@ad13
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem."
Anonimowane, ale wiesz, że to raczej potwierdza moje słowa, a nie im przeczy?
Dyskusja z idiotą, to bardziej "zwabienie delikwenta na własne podwórko" i jest zupełnie czym innym niż pobicie go przy pomocy jego własnej broni (czyli np. tekstu bardziej dennego, niż on sam użył).
Mogę spełnić prośbę Twojej siostry jak coś.
Aż takie masz braki ?
Braków nie mam, mam wręcz nadmiar ;)
Ale ostrze nie pytał o kompleksy..
@ Umbriel: Ostra kontra.
Właśnie, nie pytał o kompleksy, więc nie masz co się udzielać, Kwiatuszku.
Co jeden to lepszy jebuś 😄
To jest strasznie przykre. Największe wsparcie powinno być w rodzinie, a niestety bardzo często jest tak, że rodzina olewa albo wyśmiewa nasze problemy. Zachowania siostry to już nawet nie będę komentować. Rodzice nie lepiej się zachowali. Ale dobrze, że w końcu trafiłaś na kogoś kto może ci pomóc ;)
Under 18?
15 wystarczy ;)
a ty znowu wolny jesteś?