#MqtCa
- Mamusiu, a ty jesteś mamusią, bo masz dzidziusia w brzuszku, prawda?
- Prawda, skarbie.
Mój mały Einstein chwilę się zastanowił.
- A co robi tatuś, żeby być tatusiem? Mamusiu, ty go jakoś wybrałaś? A skąd wiesz, że to akurat tatuś jest naszym tatą?
Nieco mnie zaskoczył takimi pytaniami, ale coś odpowiedzieć trzeba.
- Mamusia wie takie rzeczy.
- No ale skąd? Co tatuś robi, żeby był dzidziuś?
- No cóż... - zaczęłam się jąkać - kiedy... pan... bardzo kocha panią... to zostaje tatusiem.
Spojrzałam mu w oczy i momentalnie zdałam sobie sprawę, że przegrałam tę bitwę.
- Ale ja też bardzo cię kocham! To znaczy, że to ja mogę być tatusiem tego dzidziusia!? - wypalił.
Zamurowało mnie. Mój Einstein przeobraził się we Freuda.
Co w tym anonimowego? Czym się kierowałaś, umieszczając swoją historię na tej stronie?
hej, to stare dobre anonimowe za ktorymi wszyscy tesknia
Faktycznie, stare, nie zauważyłam. Ale czy ludzie tęsknią za takimi historyjkami? Nie sądzę ;)
no i tak sie konczy unikanie odpowiedzi wprost- o jajeczkach i nasionkach
a nie "mamusia wie"
Nigdy nie zrozumiem, czemu nie można po prostu dziecku wytłumaczyć, powiedzieć wprost o co chodzi.
Właśnie opisałaś sytuację którą przeżywa niemal każdy rodzic. To jest tak bardzo anonimowe i tak bardzo się tego wstydzisz że nie opowiesz tego nikomu że znajomych? Tak bardzo cię to dręczy że musiałaś wyrzucić to z siebie właśnie tutaj?
To straszne.
I jeszcze bardziej przerażające jest to że coś takiego trafiło gówną.
Dla niej to trudna sytuacja, więc się nią podzieliła. Nie Tobie oceniać, co może, a czego nie. A jak Ci się nie podoba, to nie czytaj.
SportToZdrowie jeśli uważasz że jest to opisane jako poważny trudny wstydliwy problem, a nie wesoła i zabawna anegdotka to jest coś nie tak.
No chyba że twierdzi że ona na poważnie widzi swoje dziecko za Einsteina i Freuda. To tak to może oznaczać coś poważnego.
Może Ty jesteś po prostu półgłówkiem i dlatego dziecko wydaje się być takie mądre. Serio musimy czytać jak Tomuś Ci śmiesznie odpowiedział i jaka Ty byłaś zszokowana jego ogromnym IQ? Nas szokuje to, że nie potrafiłaś w rozmowie wyprzedzić 5-latka o jedno zdanie.
Raczej w Edypa.
Zamiast powiedzieć prawdę w dostosowany do wieku dziecka sposób robisz mu wodę z mózgu.
Rok temu, gdy ludzie jeszcze dodawali wyznania, praktycznie pod każdym z nich był ktoś kto twierdzil, że zmyślone. Może to jest przyczyną braku nowych wyznań, ludzie się po prostu zniechęcili, a moderatorzy z braku innych wyznań dodają stare. Taka teoria:)
Jak co trzecie wyznanie kończyło się na "jesteśmy już x lat / w związku / narzeczeństwie / małżeństwie" to sry. Ja tego nie kupuje.