#HRh6W
Nadszedł ten dzień, więc udaliśmy się oboje do fryzjera, mój luby stwierdził, że wejdzie do sklepu elektronicznego za rogiem i przyjdzie, gdy będę już po wszystkim. Tak więc po pozbyciu się mojej czupryny zadzwoniłam do mojej połówki, że może już przyjść. Wyglądałam po prostu tragicznie, byłam pewna, że się mu nie spodobam.
Po minucie wchodzi do salonu, zrobił minę niczym "kot srający na pustyni" i... uciekł.
Rozpłakałam się jak dziecko - mój scenariusz się sprawdził. Panie fryzjerki pocieszały mnie na wszystkie sposoby. Gdy już byłam gotowa do wyjścia, wpadł mój facet z bukietem róż, padając na kolana i pytając, czy zostanę jego żoną/. Powiedział, że po tym, jak mnie ujrzał w nowej odsłonie, zakochał się po raz drugi :)
Buhaha nie dość że narzucił jej swoją wolę to ona jest tym zachwycona.
tak, bo przecież gdyby tych włosów nie ścięła, to by ją rzucił. facet już o nic nie może poprosić, bo to od razu będzie przemoc i wykorzystywanie...
chlef123, jak partner/ partnerka mają słabą wolę to trzeba uważać z prośbami, ja bym w życiu nie poprosiła partnera o coś tak drastycznego bo wiem, że wolał by tego nie robić, ale są szanse że by to zrobił
Pol roku namawiania to narzucenie swojej woli?
Hmm, chyba zyjemy w roznych swiatach.
@KlaraBarbara przecież ona tylko obcięła włosy, nie głowę.. Więc co w tym drastycznego?!
Mastalodus, a no to, że to jej sprawa jaką fryzurę ma, wiele kobiet jest bardzo przywiązana do własnych włosów, z krótszymi nawet by się mogła czuć nieswojo, a jak czuje presję i to od pół roku, a postawić się raz a dobrze nie potrafi no to się biedna podda.
Ja widzę takie gówno to już wiem, że w prawym górnym rogu zobaczę napis „dawno temu”...
Tandetna historia, tandetne zaręczyny. Miało być romantycznie, a wyszło jak wyszło.