#HQkwY

W grupie znajomych każdy się zwierzał, jakie kto miał dziecięce marzenie. Nietrudno zgadnąć, że jeden chciał być astronautą, drugi chciał być po prostu bogaty i tak dalej. Wszyscy padli ze śmiechu, gdy wyznałam, że chciałam pracować w kiosku... Dlaczego? Bo było tam pełno kolorowych gazet. Dziecięcym umysłem stwierdziłam, że tylko i wyłącznie bym tam siedziała i czytała za darmo. Kuszące był dla mnie komiksy typu Witch, Winx, Kaczor Donald wraz z dołączonymi do nich gadżetami. Istny Disneyland dla wzroku.

PS Nie, nie spełniłam marzenia.
nevada36 Odpowiedz

W latach 90-tych posiadanie własnego kiosku to był prestiż i oznaka statusu.

Postac Odpowiedz

Serio wszyscy padli ze śmiechu?

wyzwolonaa Odpowiedz

Ja w pierwszej klasie podstawówki powiedziałam na lekcji, że chcę być ku*ewką (taki jeden debil wmówił mi, że to znaczy to samo co królewna)

nevada36

Zawsze możesz spełnić dziecięce marzenia.

wyzwolonaa

W pewnym sensie spełniłam, zawsze marzyłam o bogactwie

Dragomir

A co, dajesz bogatym gejom żigolaku?

wyzwolonaa

Już ci kiedyś mówiłam, że żigolak znaczy co innego. A moje bogactwo pochodzi między innymi od ciebie

Dodaj anonimowe wyznanie