#HDEDD
Koleś przez pierwsze pół godziny "świetnego dogadywania się ze sobą" gadał jak najęty i użył z 60 razy słowa "mega" i z 50 razy "masakra", dwóch słów, których nadużywanie niezwykle mnie irytuje. Do tego w trakcie całej tej gadki szturchał mnie co chwilę pięścią - wiecie, takie przybijanie żółwika, tylko np. w ramię, albo w brzuch, w bok, w nogę... Na koniec chciał mnie pocałować, więc wytłumaczyłam mu szybko, że ma trochę nie po kolei i że nie mam zamiaru ani z nim chodzić, ani z nim sypiać czy coś. I wiecie co? I według moich znajomych to ja wyszłam na poje*aną!
No mega, że nie chciałaś z pierwszym lepszym ziomem, którego sobie wymyśliła dla Ciebie kumpela. Normalnie masakra 😂
Lol z wami wszystkimi jest coś nie tak xD