#H4d39
Mam dwoje dzieci, a moje ciąże przebiegały zupełnie różnie. Pierwsza bez komplikacji, czułam się świetnie, pracowałam prawie do końca. Co słyszałam? Że za długo pracuję i nie dbam o zdrowie, a w ogóle powinnam dawno być na zwolnieniu. Szybko wróciłam do pracy, z dzieckiem została babcia. Swoje wysłuchałam, jak mogłam zostawić takie maleństwo.
Drugą ciążę miałam zagrożoną i prawie całą musiałam leżeć, częściowo w domu, częściowo w szpitalu. Oczywiście wysłuchałam utyskiwań, jak to roszczeniowe ciężarne wyłudzają zwolnienia. Kiedy wzięłam urlop wychowawczy, od bliskiej osoby usłyszałam niby w żartach, że się rozleniwiłam i teraz odpocznę.
Na dodatek między dziećmi jest dość duża różnica wieku i niektórym osobom też to przeszkadza.
Twój problem polega na tym, że w ogóle chcesz komuś dogadzac. Nic im do tego
Pewnie te osoby to są czterdziestoletnie dziewice.