Kiedy byłem młodszy, wmówiłem kolegom, że mam w gardle jakąś bakterię wywołującą chorobę i nie mogą po mnie pić. Mówiłem tak dlatego, że nie lubiłem pić po innych ani dzielić się swoimi dobrami.
Oooo, ja też tego od dzieciństwa nie znoszę! Szlag by to, że też nie wpadłam na nic podobnego za dzieciaka... Tyle dobrych napojów poszło w piach [*] :(
StaryTapczan
Też tego nienawidzę. Najgorsze jest to, kiedy ktoś ze znajomych nawet nie zapyta, tylko weźmie moją butelkę/szklankę i po prostu pije, zanim zdążę zareagować -.-. Nic nie dociera, że tego nie lubię, bo "nie przesadzaj". Tylko z chłopakiem mogę się dzielić, z nikim innym.
Ja mialem to szczescie ze nikt nie chcial po mnie pic moze dla tego ze do polowy podstawowki pijac wypluwalem polowe zawartosci z powrotem do butelki nieswiadomie
Że też na to nie wpadłam. Chociaż i tak najgorsze jest jak ktoś chce się napić po papierosie. Raz w życiu napilam się z takiej butelki (pomyliłam z mojej babci) i to była najgorsza rzecz jaką w życiu piłam. Ludzie się śmieją, jak im mówię "jeśli palies/as to nie dam ci się napić"
Ty mały skurczybyku
Oooo, ja też tego od dzieciństwa nie znoszę! Szlag by to, że też nie wpadłam na nic podobnego za dzieciaka... Tyle dobrych napojów poszło w piach [*] :(
Też tego nienawidzę. Najgorsze jest to, kiedy ktoś ze znajomych nawet nie zapyta, tylko weźmie moją butelkę/szklankę i po prostu pije, zanim zdążę zareagować -.-. Nic nie dociera, że tego nie lubię, bo "nie przesadzaj". Tylko z chłopakiem mogę się dzielić, z nikim innym.
Zwłaszcza że jakiegoś syfilisu można dostać
mnie kilka razy ubywało wody/soku w czasie wf-u. 2 razy dodałem kilka łyżeczek soli, czysty napój chowałem głębiej. Problem zniknął :)
A ja zawsze mowie że robi mi sie opryszczka. Dużo znajomych nie mam i nie często proszą mnie o picie wiec działa
A nie wystarczy po prostu odmówić? Mi kolega zwyczajnie powiedział nie i poszedł jak mu chciałam wypić Colę
Ja mialem to szczescie ze nikt nie chcial po mnie pic moze dla tego ze do polowy podstawowki pijac wypluwalem polowe zawartosci z powrotem do butelki nieswiadomie
Że też na to nie wpadłam. Chociaż i tak najgorsze jest jak ktoś chce się napić po papierosie. Raz w życiu napilam się z takiej butelki (pomyliłam z mojej babci) i to była najgorsza rzecz jaką w życiu piłam. Ludzie się śmieją, jak im mówię "jeśli palies/as to nie dam ci się napić"
Istnieje spory procent szansy na to, że ich właściwie nie okłamywałeś 😁
Mi tam kompletnie nie przeszkadza picie po kims
Mosiek?