#Gl20F

Dawno temu, w gimnazjum mieliśmy na w-fie stawanie na rękach przy drabince. Nie wiem, jak to się profesjonalnie nazywa, w każdym razie trzeba była podejść do drabinki, złapać dolny szczebel i podnieść nogi z ziemi aż do samej góry. Dopiero się tego uczyliśmy, więc pani stała obok drabinki i każdego asekurowała. 

Gdy przyszła moja kolej byłam bardzo pewna siebie, ale niestety... po pierwsze uderzyłam nauczycielkę butem w policzek, a po drugie strasznie głośno puściłam bąka! Ku mojemu zdziwieniu, nikt mnie otwarcie nie wyśmiał, ale nauczycielka aż zwróciła głowę w drugą stronę i zrobiła niewyraźną minę. Mając głowę na dole i tak doskonale słyszałam ten głośny pierd. To jedna z najgorszych wpadek w moim życiu.
Vemonis Odpowiedz

U nas jeden kolega też miał wpadkę na wf-ie jak stal na rękach. Jakoś dziwnie rozchylił nogi i przez minutę nie poczuł że mu jajco wystawało.

335579

Majtek nie nosił?

TymRazemNieZapomne

@up
Może miał luźne bokserki albo slipy i mu się wyślizgnęło ;)

ad13 Odpowiedz

Znałam babkę, która na zajęciach jogi, przy czymś chyba podobnym pierdnęła pochwą i już nigdy więcej tam nie poszła :D

nata

To tu było...

bobylon89 Odpowiedz

U mnie ręce się miało na materacu. Bo przerwa między szczeblami była zbyt mała, by złapać dolny szczebel i ustać na rękach.

Kris2020 Odpowiedz

Ech. To były problemy....

Mesjasz Odpowiedz

Ten wf...
Ja kiedyś skończyłam z drzazgami w tyłku (nieoheblowana ławka). Nie chciałam, żeby mnie wyśmiali i ćwiczyłam całą lekcję, ledwo powstrzymując łzy. Najgorsze było to, że co chwilę musieliśmy siadać i sunąć tyłkiem po ławce :/.

palebomusze Odpowiedz

Też miałem taki wypadek, podczas stania na rękach zrobiło mi się słabo ze stresu bo nie przepadałem za wfem i upadłem, musiałem później mieć usztywnioną szyję:) Najpiękniejszy przedmiot świata.

pozbawiony Odpowiedz

to nie jest strona do chwalenia się, tylko do anonimowych wyznań

tak, wszyscy Ci zazdrościmy, że masz takie życie, że najgorszą wpadką było przypadkowe trącenie kogoś i pierdnięcie w towarzystwie... nam to widzisz - nam po prostu umierają rodzice, dzieci, siostry, bracia, jesteśmy torturowani, bici, nie mamy nawet kawałka swojej przestrzeni i umieramy na nowotwory ...

chciałbym mieć takie wpadki jak przypadkowe pierdnięcie

Koga

Ale śmierć bliskiej osoby nie jest woadką

Harmony

Ale to nie jest też strona do żalenia się. Skąd u Ciebie aż taki ból dupy? No tak, ludzie chorują, umierają, po co ciągle o tym pisać?

Eureenergie Odpowiedz

Ale wrażliwa, aż dziw, że w ogóle może przebywać w jednej sali z grupką spoconych uczniów.

Dodaj anonimowe wyznanie