#Gl20F
Gdy przyszła moja kolej byłam bardzo pewna siebie, ale niestety... po pierwsze uderzyłam nauczycielkę butem w policzek, a po drugie strasznie głośno puściłam bąka! Ku mojemu zdziwieniu, nikt mnie otwarcie nie wyśmiał, ale nauczycielka aż zwróciła głowę w drugą stronę i zrobiła niewyraźną minę. Mając głowę na dole i tak doskonale słyszałam ten głośny pierd. To jedna z najgorszych wpadek w moim życiu.
U nas jeden kolega też miał wpadkę na wf-ie jak stal na rękach. Jakoś dziwnie rozchylił nogi i przez minutę nie poczuł że mu jajco wystawało.
Majtek nie nosił?
@up
Może miał luźne bokserki albo slipy i mu się wyślizgnęło ;)
Znałam babkę, która na zajęciach jogi, przy czymś chyba podobnym pierdnęła pochwą i już nigdy więcej tam nie poszła :D
To tu było...
U mnie ręce się miało na materacu. Bo przerwa między szczeblami była zbyt mała, by złapać dolny szczebel i ustać na rękach.
Ech. To były problemy....
Ten wf...
Ja kiedyś skończyłam z drzazgami w tyłku (nieoheblowana ławka). Nie chciałam, żeby mnie wyśmiali i ćwiczyłam całą lekcję, ledwo powstrzymując łzy. Najgorsze było to, że co chwilę musieliśmy siadać i sunąć tyłkiem po ławce :/.
Też miałem taki wypadek, podczas stania na rękach zrobiło mi się słabo ze stresu bo nie przepadałem za wfem i upadłem, musiałem później mieć usztywnioną szyję:) Najpiękniejszy przedmiot świata.
to nie jest strona do chwalenia się, tylko do anonimowych wyznań
tak, wszyscy Ci zazdrościmy, że masz takie życie, że najgorszą wpadką było przypadkowe trącenie kogoś i pierdnięcie w towarzystwie... nam to widzisz - nam po prostu umierają rodzice, dzieci, siostry, bracia, jesteśmy torturowani, bici, nie mamy nawet kawałka swojej przestrzeni i umieramy na nowotwory ...
chciałbym mieć takie wpadki jak przypadkowe pierdnięcie
Ale śmierć bliskiej osoby nie jest woadką
Ale to nie jest też strona do żalenia się. Skąd u Ciebie aż taki ból dupy? No tak, ludzie chorują, umierają, po co ciągle o tym pisać?
Ale wrażliwa, aż dziw, że w ogóle może przebywać w jednej sali z grupką spoconych uczniów.