#763Ke

To było w zimę. Na budowie mojej przyjaciółki. Była godzina 20, właśnie wracałyśmy z miasta i postanowiłyśmy posiedzieć jeszcze u niej (na tej budowie). Chciała ona iść jeszcze do domu, więc kazała mi iść już do środka, a ona zaraz przyjdzie. Jej podwórko jest położone tak, że piwnica jest na takim spadku, a garaż od drugiej strony na górze. Jak odchodziła powiedziałam jej jeszcze, że tam jest ciemno i się boje. Dała mi ona swój telefon i kazała iść. Z zapaloną latarką zeszłam usiadłam w piwnicy i czekałam minęło 5, 10, 15 minut nic. Pomyślałam, że jak to ona przebiera się, ogarnia i jeszcze gada z mamą. Czekałam na nią cały czas. Po 30 minutach na jej telefon dzwoni mama pomyślałam, że może coś się stało. Odebrałam i nic, cisza po czym się rozłączyła. Ja już taka trochę zdenerwowana stwierdziłam, że chce mnie nastraszyć. Postanowiłam, że nie wyjdę z piwnicy. Po 15 minutach znowu zadzwoniła jej mama. Odebrałam i znowu cisza. Wtedy już całkowicie stwierdziłam, że chce mnie wystraszyć. Wyłączyłam muzykę i czekałam. Równo o 21 znów dzwoni. Ja już taka bardzo zła odbieram i pytam gdzie jest ona odpowiada, że w garażu. Chwila ciszy. Zadaje mi to samo pytanie, a ja ledwo wytrzymując ze śmiechu odpowiadam, że w piwnicy.

Okazało się, że była ona w garażu cały czas i dzwoniła od mamy, a jak tylko słyszała, że jestem gdzieś na budowie rozłączała się i mnie szukała :D
Do tej pory mamy z tego niezły ubaw.
Komika Odpowiedz

Zapomniałaś dodać + przed pisaniem. To bym chociaż wiedziała, że to można ominąć.

sunnyflower

Nie kumam, jaki plus przed pisaniem?

Karboksyhemoglobina

Kilka wyznan dodanych po sobie na początku mialo + i nie byly to zbyt interesujace wyznania delikatnie mowiac.

zjemcikota Odpowiedz

Czy to kolejna super fascynująca historia tej samej autorki?

Vito857 Odpowiedz

Kolejna historia pisana na to samo kopyto i wg Autorki zajebiście śmieszna.

punchdrunk Odpowiedz

Jakoś nie ubawiła mnie ta historia xD

UmbrieI Odpowiedz

Czeeej, łączę wątki... 🤔

Ekoniks Odpowiedz

Naucz sie pisać.

Amadeooo Odpowiedz

I jak normalna osoba nie mogła się zapytać gdzie jesteś... Oczywiście musiała się kilkukrotnie rozłączyć, bo przecież każdy tak robi.

Onabeznicka Odpowiedz

Ahihahaha, śmichu chichu. Tak śmieszne, że zapomniałam się śmiać.

Dodaj anonimowe wyznanie