#Ghp0H
Jakiś czas temu poprosiłam Bartka, by kupił składniki na leczo, jeśli skończy pracę wcześniej niż ja. Tak też się stało. Będąc już w domu, krzyknął głośno "Kur** mać,. a cukinia?!". Zbyt późno przypomniał sobie o jej braku i poniosło go z emocjami.
Idąc z siatką do kuchni, zobaczył Kamila, który uprawiał seks z jakąś laską na kanapie znajdującej się obok stołu... Narzeczony wyszedł z tej kuchni szybciej niż przyszedł i w sekundzie był w naszym pokoju, natomiast nasz ruchliwy współlokator niewzruszony dokończył swoje i po wszystkim zapukał do Bartka, mówiąc "Odwiozę Paulę i zahaczę o sklep, chcesz tę cukinię?".
Walić to leczo i brak cukinii. Bartek teraz nie wie jak ma się zachować, czy powiedzieć Zuzie co widział, czy siedzieć cicho. A dobija go gdy słyszy, jak Kamil jest dla niej czuły, całuje ją, przytula i zachowuje się jakby nic się nie stało, tak jakby ta Paula usiadła mu na penisa przez przypadek, więc nie ma sensu drążyć tematu.
O kurde, biedna Zuza. Teoretycznie nie powinno się wchodzić z butami w czyjeś życie, zwłaszcza że oni mogą być w otwartym związku. Niemniej jednak ja bym chyba w jakiś sposób dała znać tej dziewczynie.
Otwarty związek. Jak na słyszę takie patologiczne udziwnienia.
wbrew pozorom wymaga to duzej dojrzalosci by w czyms takim zyc
wiekszosc nie przechodzi proby
Taaa, "otwarty zwiazek". A tęczowy jednorożec walczył w tle z bialym przywilejem...
DioBrando, nie mnie oceniać, czy to patologia, czy nie. Jednak jak koleś posuwa inną laske w części wspólnej wynajmowanego mieszkania, i nie ma problemu by o tym mówić, to wcale bym się nie zdziwiła, gdyby i jego laska o tym wiedziała.
DioBrando
Patologiczne czy nie, wtedy nie byłaby to zdrada. Zdrada to zawiedzenie czyjegoś zaufania, a nie sam w sobie seks.
bazienka
To, że dany model związku zwykle nie zdaje egzaminu, to kompletnie ostatni argument, który mógłby stać za tezą, że ten model nie jest "patologiczny".
PoraNaPiwo
Albo przyłapany właśnie takie wrażenie próbuje sprawić.
Serwatka31, też tak może być. Z drugiej strony trzeba być niezłym sku**ielem, żeby dymać obcą laske na widoku w miejscu, w którym się mieszka ze swoją dziewczyną i lokatorami. No, bo ryzyko przyłapania jest spore. Chyba, że to rzeczywiście otwarty zwiazek.
samo robienie tego w czesci wspolnej i anrazanie innych na takie widoki i odglosy jest obrzydliwe
serwatka moim zdaniem wiekszosc ludzi w tym zyjaca jest zaburzona i kompensuje sobie cos w ten sposob
pod plaszczykiem postepu
znam jedna tylko pare, ktora od lat zyje w poliamoryzmie i im sie uklada
osobiscie nie spelnia to moich wymagan co do zwiazku, ale co kto lubi
@Serwatka31 wątpię, by bazienka na podatawie swojego spostrzeżenia dotyczącego związków otwartych chciała wystawić werdykt czy taka relacja jest patologiczna, czy może jednak nie? W takich przypadkach można się jedynie spotkać z subiektywizmem.
Spytajcie sie Zuzy czy fąjnie jej się żyje w otwartym związku i czy sama też kogoś ma.
Ja bym powiedziała, żeby nie bić się z myślami i mieć czyste sumienie.
ja tez, stracilam na takiego gnoja 6 lat
Ja bym powiedziała. Bo w końcu razem mieszkają, nawet jeśli nie są przyjaciółmi to mimo wszystko widzą się codziennie, może nawet gadają itd., to jak ten facet mógł nie zwrócić uwagi na współlokatorów i mieć tak to gdzieś...
A cukinie swoją drogą mógł by kupić.
oczywiscie, ze powiedziec
albo wie i sie zgadza, i wtedy spoko, ich sprawa
albo nie wie i szkoda dziewczyny zeby tracila czas zycia z gnojem
no i kurcze, moglby chociaz robic to dyskretniej, nie chcialabym sie natknac na cos takiego
@bazienka natknąć jak natknąć... gorzej dać się przyłapać 😝
Leczo bez cukinii tez jest dobre.
Leczo bez cukinii to papryka z kiełbasą.
Bez cebuli to nie leczo.
Co robią Węgrzy w szpitalu? Leczo.
Gość mega ma w dupie partnerkę i nie zależy mu na tym czy jej powiecie czy nie jeżeli robi to bezczelnie, nie kryjąc się z tym.
może nakłonić jego do wyznania prawdy? naprawdę dziewczyna ma marnować życie na takiego kolesia ?
Ja bym powiedziała. Co prawda, jeśli dziewczyna jest z tych ślepo zakochanych to i tak nie uwierzy, a chłop się wyprze.
Mimo wszystko, skoro razem mieszkacie, domniemywam że łączą was kumpelskie relacje? W takiej sytuacji tym bardziej nie potrafiłabym siedzieć cicho.
Szkoda dziewczyny, niemniej jednak jeśli nie będzie pytała - to nie musicie mówić.
A tak swoją drogą to tę cukinię to powinniście mu wsadzić w dupę i wyjąć w 2028 za karę.
i co myslisz ze nagle ja olsni i zap;yta wspollokatorow- ej, moj facet nie pieprzyl przypadkiem innej laski ostatnio?
no blagam -.-'''
to nei ona musi go pilnowac i wypytywac, to on sie sam powinien hamowac i nie latac na boki