Jestem w 8 miesiącu ciąży. Godzina wieczorna, obładowana siatami czekam na busa. Nagle z piskiem opon na plac dworcowy wyjeżdża czerwony golf. Krąży, krąży. Disco dudni. Samochód zatrzymuje się kilka metrów przede mną. Wychodzi typowy Sebix i zagaduje: "Elo Mała, czemu taka ładna dziewczyna siedzi sama. Gdzie jedziesz? Już poźno, może podwieźć? Ja rozbawiona, ściągam teatralnym ruchem torebkę z brzucha. Sebix patrzy patrzy, konsternacja, oczy wytrzeszczył, odwraca się do golfa i krzyczy: "Yyyy.... ooooo k%&wa, Damian! Spier%#%@my!!!!" 😂😂😂😂😂😂 Umarłam!
Dodaj anonimowe wyznanie
Widać nie nasz Sebix.
Ooo jesteś właścicielką jakiegoś Sebixa?
Accio Sebix!
Teraz jednym zaklęciem możesz wywołać Sebixa dla siebie, polecam!
No i nie wyrwał 😁
Może podejrzewał że Pan Twórca Dziecka też jest w pobliżu i nie polubi podrywaczy Pani Twórczyni? ;)
😂😂😂😂
Przestraszył się jakby kobiety w ciąży nigdy nie widział ;/
Dobre :)
No, nie spodziewałam się
Bez obrazy.
Ale ja jak widzę takiego golfa (jeszcze w TDI), czy jakieś liche BMW (sam lubię tą markę). I słyszę głęboki bass, w dodatku jakiś pseudo sportowa nakładka na wydech. To mi się po prostu chce z takich ludzi śmiać. Co oni chcą przez to osiągnąć? Moc? Przyspieszenie? Bo to co osiągają to czasem pośmiewisko.
Może bał się, że w alimenty go wrobi
słabe