Jestem totalną sierotą życiową. Z wieloma rzeczami w życiu sobie nie radzę. Jak ktoś mi coś złego zrobi, to sam sobie bym nigdy nie poradził, nie potrafiłbym zastosować samosądu, tylko musiałbym to zgłosić. Nie mam pojęcia jak np. płacić przez Internet, to znaczy nie wiem co zrobić, by robić zapłaty za zakupy przez sieć. Gdy pracowałem w pewnym zakładzie, to niektórych prostych rzeczy nie potrafiłem zrobić. Powiem jeszcze tyle, że mam już ponad 20 lat, a nie potrafię być samodzielny. Nie śmiejcie się, ale taka jest ponura prawda. Wiele rzeczy robią za mnie domownicy, czuję się, jakbym miał nie ponad 20 lat, a jakbym miał 8, bo ośmiolatek też nie jest niezależnym, samodzielnym człowiekiem.
Śmiało, piszcie, że jestem głąbem, bo taka prawda.
Dodaj anonimowe wyznanie
Oto efekty bezstresowego wychowania... Myślę, że nie jesteś jedynym 20-latkiem w ten sposób skrzywdzonym przez rodziców. Moja rada jest taka: próbuj. Jesteś dorosły, nikt za Ciebie pewnych rzeczy nie zrobi. Nie bój się też poprosić o pomoc, jednak nie pozwól się wyręczać. Mieszkasz z rodzicami? Niech teraz nadrabiają braki w wychowaniu. Nie umieli nauczyć dziecka, niech uczą dorosłego. Wiele rzeczy wydaje się skomplikowanych, ale takimi nie jest. Przez zakupy w internecie formularze prowadzą za rączkę, więc dasz sobie radę.
A nie mógłbyś poprosić kogoś, żeby Ci pokazał, i zanotować sobie? Przyznam, że dawniej jak miałam do czynienia z nawet stosunkowo prostymi technologiami jak kody QR, blik, czy przelewy na telefon to i tak nie zgadywałam jak to się robi, tylko zapytałam i z głowy. Do dzisiaj w moim mieście nie kupuję biletów miejskich przez aplikację bo jest tych aplikacji z 10 i nie mam ochoty komplikować sobie życia, więc korzystam z biletomatu. Nie ma nic złego w daniu sobie spokój jeśli jakaś technologia nas drażni czy mamy ją za nieprzydatną. Reszty można się nauczyć. I nawet jak nie wiem, nie masz znajomych to o przelewy przez internet itp. możesz zapytać w banku i poprosić o wytłumaczenie. Reszta rzeczy też była trudna w dorosłości, pierwszy pit, urzędy, lekarze - nie myśl, że każdemu to przychodziło z łatwością i bez stresu.
"Jak ktoś mi coś złego zrobi, to sam sobie bym nigdy nie poradził, nie potrafiłbym zastosować samosądu, tylko musiałbym to zgłosić"
Ok, nie wiedziałam, że nie bycie przestępcą to brak zaradności xD
Ale jeśli chodzi o całą resztę ro zapewne wina rodziców, którzy za ciebie wszystko robią. Jeśli ci to przeszkadza to po prostu ZACZNIJ ROBIĆ te rzeczy. Wiesz, świat się nie zawali jak za pierwszym razem ci nie wyjdzie płatność przez internet. Ale w końcu się nauczysz, nie trzeba do tego mieć doktoratu.
Może po prostu zacznij próbować? Kup coś za 1zl by nawet pomyłka nie była kosztowna itd
Może zamiast narzekania po prostu się naucz tych rzeczy? Żyjemy w XXI wieku, masz dostęp do internetu, w którym możesz znaleźć wszystko, możesz znaleźć tutoriale na YouTube albo po prostu poprosić o pomoc. W domu zamiast siedzieć wygodnie i patrzeć jak inni robią coś za Ciebie poproś, żeby Ciebie nauczyli. Rusz dupsko i sam zmień swoje życie.
Nie jesteś głąbem. Jesteś wytworem własnej rodziny, która zamiast pozwalać Ci się uczyć i popełniać błędy robiła wszystko za Ciebie.
Mam nadzieję, że nigdy nie przyjdzie nam razem pracować.
Dlaczego się nie nauczysz?
Jaką masz wymówkę na niepróbowanie?
Wchodząc w dorosłość nie umiałam do sobie wizyty u lekarza umówić, założyć konta w banku, rozmowy telefoniczne zapisywałam najpierw na kartce. w wieku 20lat uśmiechałam się do taty, aby za mnie zadzwonił do lekarza, a mama chodziła ze mną do dentysty xD Az się przełamałam. Poszłam do banku po kartę, bez problemu się umawiam, kupuje w internecie, korzystam z płatności blik na telefon. Wiesz czemu? Bo zaczęłam to robić sama. Może wstydzisz się, że 'to będzie pierwszy raz'? Tylko co jest w tym złego? Idziesz do banku, mówisz, że nie wiesz jak założyć profil zaufany, a musisz mieć (do aplikacji gdzie jest dowód i prawko) i pomagają. Albo pytasz jak dodać karte do google pay. Idziesz do euro agd i mówisz, że chcesz zrobić zakup przez internet, ale nie chcesz nic pomylić.
sama jestem technologicznie wykluczona xd nie ma ig, blikow, nie place telefonem, a smartfona mam od niedawna (na nim mess, whatsup, jakdojade, diamenty i aplikacje lidla)
jak pies do jeza podchodze do nowinek, ale kurcze swiat idzie do przodu
placenie za zakupy jest proste, strona zazwyczaj odsyla cie do banku, gdzie logujesz sie i autoryzujesz transakcje
jak masz problemy, to moze spytaj kogos, zrob notatki, niech ta osoba zrobi vi obrazkowy tutorial?
inne nowe rzeczy po prostu zapisuj i korzystaj z notatek, jak powtorzysz x razy, to notatki przestana byc potrzebne
Ta nieporadność aż bije Twojej wypowiedzi. Ciężko się to czyta. Pewnie każde zdanie sklejałeś 20 minut. Czy Ty nie masz przypadkiem jakiegoś niezdiagnozowanego zaburzenia?