Dzisiaj chciałem sprawdzić, jak mój pies by zareagował, gdybym dostał zawału. Upadłem więc teatralnie na podłogę. Pies mnie obwąchał, po czym podniósł nogę i mnie obsikał...
Mój brat będąc małym zrobił dokładnie to samo i efekt był identyczny, nasz psiak podszedł, powąchał, podniósł nogę i zaczął na niego sikać... To chyba ich sposób na ocudzenie :p też chciał sprawdzić co pies zrobi gdy będzie udawał nieżywego, wpadł na to 20 lat przed Tobą, widac logika psów się nie zmienia :)
nie zareagował "w odpowiedni sposób" bo psy mają bardzo wyczulone zmysły... słyszą bicie serca(Twoje było "normalne"), wyczuwają strach(nie bałeś się) i "intencje"...
Zwierzęta wyczuwają problem i wtedy reagują. U Ciebie niczego nie wyczuł i tyle. Nie znaczy to, że tak samo by zareagował, gdyby faktycznie coś Ci się stało.
Wyczuł, że udajesz 😂
Po prostu olał sprawę
Mój brat będąc małym zrobił dokładnie to samo i efekt był identyczny, nasz psiak podszedł, powąchał, podniósł nogę i zaczął na niego sikać... To chyba ich sposób na ocudzenie :p też chciał sprawdzić co pies zrobi gdy będzie udawał nieżywego, wpadł na to 20 lat przed Tobą, widac logika psów się nie zmienia :)
Cud, że nie wyruchał.
może wyczytał w jakimś psim czasopiśmie, że mocz działa odkażająco i próbował pomóc jak umiał
nie zareagował "w odpowiedni sposób" bo psy mają bardzo wyczulone zmysły... słyszą bicie serca(Twoje było "normalne"), wyczuwają strach(nie bałeś się) i "intencje"...
Dobrze że nie zakopał żebyś ugnił, by mieć na później skruszałą padlinkę.
Ale kupy nie zrobił?
Zwierzęta wyczuwają problem i wtedy reagują. U Ciebie niczego nie wyczuł i tyle. Nie znaczy to, że tak samo by zareagował, gdyby faktycznie coś Ci się stało.