#GXeGK
Tego dnia nie było inaczej. Po zostawieniu hektolitrów potu na sali, wróciłam do domu i marzyłam tylko o tym, żeby się wykąpać i pójść spać, jednak uświadomiłam sobie, że powinnam coś zjeść po całym dniu. Z półprzymkniętymi powiekami wtoczyłam się do kuchni i zaczęłam robić sobie kanapki. W czasie tej jakże absorbującej czynności zatoczyłam się i wpadłam na lodówkę.
Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że ze szczerym zakłopotaniem i skruchą wymalowaną na twarzy, przeprosiłam ją...
Lodówka - najlepszy przyjaciel Człowieka (głodnego) :D
Po co to głodnego w nawiasie? Bez tego byłoby idealnie xd
A przyjaciela trzeba przeprosić, gdy zrobi się coś nie tak :D
Haha no może i tak, w kazdym razie sens zachowany :D przyjaciol nalezy traktowac z szacunkiem 😂
Kultura na pierwszym miejscu haha :D
Dobrze że Ci nie odpowiedziała 😂
Ciocia mojej przyjaciółki wysiadając z busa przywaliła głową w słup i go za to przeprosiła.Muszę tutaj dodać,że zdarzyło się to jeszcze przed zamknięciem drzwi od busa,więc kierowca musiał mieć niezły ubaw :D
Dobrze wychowana jesteś 😃
Pozdro z podłogi 😂
Koleżanka walnęła kiedyś w otworzone okno przy schodach gdy schodziłyśmy złapała się za głowę k powiedziała ,,Przepraszam panią, pana yyyy okno"
Salwa śmiechu nie miała końca. Do dziś się zastanawiam jak mocno musiała dostać :D
Przyjęła przeprosiny? :D