Do ludzi rzadko kiedy mówię „przepraszam”, częściej używam „sorry”. Natomiast gdy np. przypadkiem wystraszę mojego psa, to od razu mówię „oj, przepraszam, przepraszam”. O wiele częściej mówię „przepraszam” do mojego psa niż do ludzi.
Takie moje małe dziwactwo.
Dodaj anonimowe wyznanie
Psa przepraszasz naprawdę, z serca. A ludzi na odczep, bo wypada.
Ważne, że nie "entschuldigung" i "hande hoch"
Hast du was gegen deutsche Sprache?
Też tak mam tylko wobec moich kotów.
dziś Wigilia to jak mu powiesz "przepraszam" to ci powie "you're welcome" :))))