#GSSVy
Otóż, by unikać zaczepek ze strony obcych ludzi czy niepotrzebnie wchodzić z nimi w rozmowy, udaję czasem głuchoniemą. Dlatego też gdy ostatnio jakiś Sebastian próbował zagadać, uśmiechnęłam się i zamigałam, że nic nie słyszę. Odburknął coś i odszedł. Całą sytuację widziały dwie panie, o mocno rubensowskich kształtach. Ćwiczyły zaraz obok mnie, ale uznając, że i tak ich nie słyszę, głośno i bez skrępowania zaczęły mnie obgadywać.
- Zobacz, Helgo, to ma być kobieta? Zero kształtów, facet pewnie nie miałby ją za co chwycić, cha, cha cha. Cycki jak jajka sadzone.
- Dotknij taką, a zaraz się przewróci. Wywłoka jedna. Przychodzi tu po co niby?
- Jak to po co? Taką chudą dupą pomacha i myśli, że jakiś się na nią spojrzy. Wiadomo, że takie polują na facetów gdzie mogą.
- Masz rację, Karyno, dziwka.
Cóż, nie zareagowałam, nie zrzuciłam maski głuchoniemej, nie zrezygnowałam też z ćwiczeń obok pań. Ale współczuję paniom po prostu braku tematów do rozmowy, skoro cycki obcej im dziewczyny wywołują kilkunastominutową dyskusję.
Szkoda.na drugi raz powiedz im wprost ze wolisz swoje jajka sadzone niż tłuszcz zamiast mózgu :)
Tak było. Ćwiczyłem obok i wszystko słyszałem.
Dziwi mnie, że komuś chce się wymyślać takie głupoty.
Nawet nie wiesz jak ludzie są w stanie obgadywać, więc nie sądzę żeby to była wymyślona historia.