#GS68g
Był chłodny, listopadowy wieczór, coś koło 22:30. Rano musiałem iść do pracy, ale bardzo chciałem poćwiczyć, bo trochę się obijałem przez kilka ostatnich dni. Wbiłem się w spodnie dresowe, bardzo luźną bluzę i poszedłem na siłownię odbyć trening. W tych ubraniach wyglądałem jak przedszkolak ubrany w ciuchy swojego starszego brata, więc jak można się domyślić wyglądałem jakbym niezbyt często odwiedzał to miejsce.
Przejdźmy do sedna sprawy. Wchodzę na siłownię, witam się z kilkoma kumplami, robię szybką rozgrzewkę i kieruję się w stronę ławeczki do wyciskania. Kiedy dotarłem na miejsce, widzę typa napinającego przed dwoma dziewczynami swoje wielkie, zalane tłuszczem łapska. Grzecznie spytałem, czy mogę poćwiczyć na ławeczce, na co koleś parsknął śmiechem i odpowiedział coś w stylu "pewnie, chuderlaku, przyda ci się trochę ćwiczeń, bo wyglądasz tragicznie". Trochę mnie to zszokowało, bo koleś był duży, ale cholernie zalany i naprawdę jego sylwetka nie wyglądała dobrze. Zaproponowałem mu pojedynek na wyciskanie. Na początku nie zgodził się, bo "nie chciał marnować czasu na takiego lamusa jak ja". Jednak gdy zaczęły go prosić o to dziewczyny, przed którymi tak mężnie się prężył, po jakimś czasie uległ.
Miałem zacząć, więc wziąłem na początek spokojne 160 kg na sztangę. Koleś zrobił naprawdę wielkie oczy, gdy bez problemu wycisnąłem sztangę 3 razy. No to teraz czas na niego. 180 kg na sztandze. Jak tylko pomogłem mu zdjąć sztangę ze stojaków, ciężar go przygniótł i było słychać bardzo głośne... pierdnięcie. Popuścił. Było to widać na jego obcisłych, białych spodenkach. Dziewczyny w śmiech, koleś zmieszany poleciał do kibla.
Jeszcze nigdy nie czułem takiej satysfakcji. I nie, nie jestem z żadną z tych dziewczyn. Obydwie były typem lasek, które przychodzą na siłownię w pełnym makijażu i robią sobie selfie z maszynami do ćwiczeń.
Wyręczę część osób wpisując kilka komentarzy których pojawienia się tu spodziewam...
Jak to coś trafiło na główną?!
I to jest aż tak anonimowe że trafiło to na tą stronę - wstydzisz się tego?
Oddajcie minusy!
Dlatego doceniałam siłownię tylko dla kobiet. Niestety, nie mam już po drodze :(
Po określeniu się kobietą też bym wolał ^^
Czy to nie jest dyskryminacja mężczyzn, oraz arbitralne określanie płci na podstawie wyglądu bez poznania psychiki, oraz bez wywiadu z którą płcią się dana osoba identyfikuje?
Tak dyskryminacja płci, rasowa i w ogóle... Wyłącz netflixa
Kurcze, też troche chodzę na siłownię, ale chuderlaka co z jakieś 160/3 by zrobił czyli jakieś 170/1 conajmniej to nie widziałem :p
No nie? Chuderlak po 5 latach, i 160 na klatę - albo historyjka zmyślona, albo podkoloryzowana.