Umówiłem się z moją dziewczyną na randkę z okazji rocznicy związku. Odpicowała się – pomalowała i włożyła piękną sukienkę. Powiedziałem jej więc zgodnie z prawdą, że wyjątkowo pięknie wygląda w takim wydaniu. Stwierdziła, że „muszę uważać ją za brzydką na co dzień, kiedy nosi delikatny makijaż i zwykłe jeansy”. Wpadła w histerię i wybiegła z restauracji. Nie odzywa się do dziś.
Serio?
Dodaj anonimowe wyznanie
Nie zwróciła uwagi na słówko "wyjątkowo"? Trzeba było uściślić, że _zawsze_ wygląda pięknie, a tego dnia i w tym wydaniu _wyjątkowo_ pięknie.
No przecież lepiej wyszło bo już wiadomo, że psychiczna i szkoda czasu na nią
Ale autor napisał, że to rocznica związku, zatem zna ją już od dość dawna. I co, wcześniej, przez rok!, nie było sygnałów? Nie chce mi się w to wierzyć.
Pani szaramysz, niestety wielu ludzi potrafi być miłymi aż do ślubu i wtedy zmienić się w potwora. Taka odwrotna wersja tej klątwy z "Pięknej i Bestii". Ktoś zaczyna jako książę/księżniczka i dopiero pokochany przez kogoś zmienia się w Bestię, gdy czuje, że już można.
Szarymysz to chłopak, ponad dwudziestoletni student. Skończ już z panami i paniami, bo napisałaś sensowny komentarz ale znowu z tymi bobkami.
szarymysz to niestety prawie 60-letni nie-student. :(
Ale dzięki za dobre chęci, Dragomirze...
=>Meanness Ale tu mowa o "dziewczynie", a nie o "żonie", więc jeszcze byłby czas na ewentualną ewakuację. Tylko... czy warto rezygnować z długiego związku dla takiej dupereli??
A to mi się z kimś pomyliło albo kiedyś sobie coś dopowiedziałem i tak mi utkwiło. Ale i tak bliżej do studenta niż do pani 😁
„Czy warto rezygnować z długiego związku dla takiej dupereli?”
Uważasz, że rok to długi związek?
Podobno trzeba zjeść z kimś "beczkę soli", by go dobrze poznać.
Nie wiadomo, która to rocznica.
Nawet, jeśli dziesiąta - czy warto brnąć w związek, jeśli któreś ma zadatki na histeryka? Tylko dlatego, że było się razem długo? Przeżyli razem ileś lat, to znaczy, że mają się męczyć następne 50? Swoją drogą, wielu ludzi pakuje się w taką pułapkę.
Pojawia się pytanie, czy to była jednorazowa sytuacja i faktycznie można nad tym przejść do porządku dziennego, czy takich „czerwonych lampek” jest więcej. Czy chłop będzie mógł bez obaw powiedzieć komplement, czy będzie musiał „chodzić na paluszkach”, by nie urazić jaśnie pani. Za chwilę będzie się bał odezwać, ona będzie miała pretensje, że już ze sobą nie rozmawiają, i się rozleci. Albo będą męczyć się (i swoje otoczenie) dalej, bo przecież są już długo razem.
Strasznie zakompleksiona dziewucha.
A po ile macie lat, mój mąż mówi tak samo: "pięknie wyglądasz w tej kreacji" lub "Ta kreacja idealnie podkreśla Twoją elegancję. Masz w sobie niesamowitą klasę" a to oznacza że jak jestem w dresie to jestem brzydka ...eeee...słabe ze strony tej dziewczyny. Na męza jak sie ubierze też mówię ładne "ciacho" :-)
Serio, kobiety nie lubią takich sugestii. Powinieneś powiedzieć, że zawsze wygląda pięknie, a teraz po prostu wyjątkowo
Piwniczak i simp? Typowe kombo, wstęp do redpillu.
Jako kobieta nie mogę być piwniczakiem ani simpem, to jest podstawowa wiedza
Podstawowa wiedza i powszechna na anonimowych jest taka, że jesteś trollem udającym kobietę a swoimi komentarzami ewidentnie je ośmieszasz. Od tego wyjdźmy.
W którym komentarzu niby ośmieszyłam jakąkolwiek kobietę? To już prędzej ty obrażasz mężczyzn swoimi mizoginistycznymi tekstami
Wyzwolonyy, chociażby właśnie w powyższym komentarzu. Celowo udajesz durną babę używającą słów, których znaczenia ewidentnie nie rozumie.
Dragomir, nie przelogowałeś się. Znam znaczenie słowa "mizoginia", to nie jest trudne w czasach Chata GPT
Odpierdziel się od Dragomira, ty durniu. Idź w końcu do psychiatry, bo to już przestaje być śmieszne. To już woła o wizytę u psychiatry w trybie natychmiastowym.
Znowu sobie sam daje plusy :)
@karolinapoludniowa to tylko parodia twoich teorii spiskowych, gdzie oskarżasz każdego o bycie mną. Przypominam, że od ponad pół roku nie przedstawiłaś ani jednego dowodu