#GMXkb

Znacie to uczucie, gdy ktoś wykorzystuje waszą naiwność do granic przyzwoitości? tak? Ja tak, i to bardzo. Piszę tę historię z przystanku, na którym się ukryłam przed deszczem po ucieknięciu z hotelu. A co w nim robiłam? Zacznijmy od początku.

Pan czarujący i miły. Nie od razu trafił w me serce, po wcześniejszych niemiłych przygodach z przedstawicielami płci męskiej nie ufałam zbytnio. Ale niestety udało mu się. Nazwijcie mnie głupią, naiwną dziewczynką, ale po prostu zbaraniałam.
Umówiliśmy się, że przyjedzie po mnie do domu i razem pojedziemy gdzieś. I tak też zrobiliśmy, popijałam wino, trafiliśmy do hotelu. On nie pił, gdyż był kierowcą. W pokoju oczywiście doszło do pewnych czynności, oczywiście chodziło tylko o zaspokojenie jego potrzeb i przyjemność. Po AKCIE, bo tylko tak można to nazwać, zostawił mnie w pokoju i wyszedł tłumacząc się, że zapomniał ładowarki z auta. A ja głupia uwierzyłam... Po 20 minutach jego nieobecności chyba trochę otrzeźwiałam, ubrałam się, sprawdziłam parking, nie ma go. I co robić? Nie mam kluczy do pokoju, nie mam jak dostać się do swojego domu. Po krótkiej chwili uznałam, że wychodzę, ale okazało się, że drzwi wyjściowe są zamknięte. Musiałam dzwonić do recepcjonisty i prosić go o otwarcie drzwi (na szczęście okazało się, że dupek opłacił z góry pokój). I tak uciekłam, pożegnałam się z panem recepcjonistą i uciekłam. Najpierw biegłam przez ulewę, a gdy już w końcu zmokłam, znalazłam jakieś zadaszenie i dzwoniłam do kogokolwiek z samochodem, kto mógłby mnie odebrać (nie było PKS-ów, autobusów, autokarów do mojego miasta w nocy, a za taksówkę zapłaciłabym krocie). W końcu odebrał mój ukochany brat i zgodził się po mnie przyjechać.

Nie oceniajcie mnie zbyt srogo, spanikowałam, a wcześniej oczy zasłoniły mi piękne słowa. Każdy popełnia błędy, a przynajmniej ja popełniam ich bardzo dużo.
bazienka Odpowiedz

biorac pod uwage perspektywy, ja bym sobie zostala w tym pokoju, lepiej tak niz moknac i angazowac inne osoby
przykro mi z powodu tego, co cie spotkalo
poza tym pozbawianie cie wolnosci poprzez zamkniecie drzwi to przestepstwo

Domandatiwa

W takich emocjach mogła nie pomyśleć nawet o opcji pozostania w hotelu, która pewnie okazałaby się dla niej bardziej komfortowa.

Poza tym, to miło, że piszesz z empatią do autorki. Myślę, że taka narracja tworzy bezpieczną przestrzeń do pisania takich prawdziwie anonimowych wyznań, jak to.

bazienka

jestem w stanie zempatyzowac z autorka, rozumiem jej poczucie bycia wykorzystana i serio cholernie mi przykro jak sobie pomysle, ze sa ludzie, ktorym to przychodzi latwo
wiem, ze w emocjach mysli sie inaczej, pewnie tez jestem od autorki starsza i mam nieco inna perspektywe
opko, to on okazal sie gnojem, to nie twoja wina

Uzytkownik404 Odpowiedz

Mogło być znacznie gorzej.

Ostatnio pasjami słucham podcastów kryminalnych i uwierz, wiele z tych historii zaczyna się podobnie do Twojej. Na szczęście trafiłaś tylko na dupka :/ Współczuję, ale też cieszę się, że skończyło się tylko na wstydzie.
Trzymaj się 💚

Cystof Odpowiedz

Ty się ciesz że nerki i inne organy wciąż na miejscu

Frog Odpowiedz

Ciesz się, że żyjesz.
Proszę wyciągnąć z tego solidne wnioski na przyszłość.

bazienka

z auta :)

Postac Odpowiedz

Ciekawe, jaką czarujący pan miał wymówkę na takie postępowanie

Dragomir

No miał, że zostawił ładowarkę. A tu nie wynika, żeby ktoś się go pytał o jakieś wyjaśnienia.

CentralnyMan Odpowiedz

To nie naiwność tylko czysta głupota

Dragomir

Ale czemu? Rozmawiali jakis czas ze sobą, więc chcieli się poznać na żywo. Tylko ona liczyła na relację, a on na bzykanie. Ostatecznie obydwoje wygrali, on bo pociupciał, a ona bo relacja z tym człowiekiem nie byłaby dla niej dobra. Grunt żeby nie było ciąży ani choroby z tego, i żyje się dalej.

bazienka

jesli znali sie jakis czas, gadali, dobrze sie ukladalo to w sumie nic nie musialo wskazywac na taki final
glupota byloby jakby przy pierwszym kontakcie roila sobie, ze z nocki w hotelu bedzie milosc po grob, ale tu budowali te relacje jakis czas

Vito857 Odpowiedz

Masz nauczkę na przyszłość.

Loki69 Odpowiedz

Może się nie ogoliła i chłopa przestraszyła

Dodaj anonimowe wyznanie