Ale to takie płachty naskórka czy zwykły drobny śnieg? Może masz łojotokowe zapalenie skóry owłosionej i nawet nie wiesz. Jak masz to salicylol polecam.
Alexiu
A ten salicylol pomaga? ma mnie nie działa nic poza cocoisem, który teraz muszę sprowadzać z Anglii, bo u nas od kilku lat jest niedostępny.
Jawiem1210
Tak, naprawdę. Aż mi się wierzyć nie chciało, że to takie cudo (opinie w necie były bardzo na plus) i tylko 17zł kosztuje w aptece, ale naprawdę zadziałało i to już po 3.aplikacji. Mi nic innego do tej pory nie pomogło, więc się mega cieszę i z czystym sumieniem mogę polecić. Jedyny minus to to, ze się ciężko zmywa. Ja muszę posmarowane miejsca myć po 3 razy, żeby zeszło.
Skóra wysusza się nie tylko na nie owłosionej części twarzy. Wystarczy nawilżać skórę pod brwiami kremem i problem zniknie.
aceofspades
Niekoniecznie.
Mój były chłopak miał coś takiego i żadne nawilżania, kremy, maści, nic kompletnie nie pomagały.
Dopiero jakiś płyn ze sterydami przepisany od dermatologa mu pomógł.
Ale to takie płachty naskórka czy zwykły drobny śnieg? Może masz łojotokowe zapalenie skóry owłosionej i nawet nie wiesz. Jak masz to salicylol polecam.
A ten salicylol pomaga? ma mnie nie działa nic poza cocoisem, który teraz muszę sprowadzać z Anglii, bo u nas od kilku lat jest niedostępny.
Tak, naprawdę. Aż mi się wierzyć nie chciało, że to takie cudo (opinie w necie były bardzo na plus) i tylko 17zł kosztuje w aptece, ale naprawdę zadziałało i to już po 3.aplikacji. Mi nic innego do tej pory nie pomogło, więc się mega cieszę i z czystym sumieniem mogę polecić. Jedyny minus to to, ze się ciężko zmywa. Ja muszę posmarowane miejsca myć po 3 razy, żeby zeszło.
I co sypał ci się do oczu?
na rzęsy
Skóra wysusza się nie tylko na nie owłosionej części twarzy. Wystarczy nawilżać skórę pod brwiami kremem i problem zniknie.
Niekoniecznie.
Mój były chłopak miał coś takiego i żadne nawilżania, kremy, maści, nic kompletnie nie pomagały.
Dopiero jakiś płyn ze sterydami przepisany od dermatologa mu pomógł.
Ja mam do tej pory, żaden dramat
Dla ciebie.
Dla mnie chorowanie na łuszczycę to żaden dramat a są ludzie, którzy nie wychodzą przez to z domu.
Nie mierz ludzi swoją miarą.
Mam łuszczycę. Zaczęło się od tego, że myślałam, że mam łupież na brwiach.
Huh, anonimowe.
Też miałam
To tak się da?