#GH7hH
Ostatnio skończyłam ważny projekt, branża nie jest ważna - ważne, że ukazał się artykuł na ten temat. Dumna udostępniłam go na swojej tablicy, opatrując komentarzem "moje dziecko :)".
Moja mama skomentowała "Jaki mąż, takie dziecko".
Też Cię kocham, mamo...
Oj tam. Dla każdego coś dobrego. Jeden skupi sie na pracy, inny na rodzinie. Co kto lubi i co komu wychodzi.
Popieram najpierw się skupić na pracy, później na rodzinie. Jestem z rodziny wielodzietnej gdzie najpierw "skupiono się na rodzinie", brakowało nam wszystkiego, był czas, że nie było w domu nawet ogrzewania... Nie polecam, przyszłym dzieciom tego nie zafunduję, jeśli nie będzie mnie stać to nie będzie dzieci.
30 lat i stara panna? Nie dobijaj mnie :D
Mam znajome które dopiero po 30 zaczynają MYŚLEĆ O DZIECKU LUB CHŁOPAKU.wiec proszę nie nazywaj się stara panna
"Stałego faceta" - Pociesz się tym, że mam prawie 30 lat i nawet nie mam kobiety "na chwile" ;)
I dlatego też nikt nie powinien się w to wpieprzac. Jak ktoś ma 30 lat to jest milion pytań o to kiedy dziecko, kiedy ślub itp. A jak ktoś ma 30 lat i zapieprza za najniższą krajową to jakoś nikt mu nie zwraca uwagi
30 lat jeszcze nie jest źle... znam wielu ludzi, którzy dopiero po 30 znajdują miłość i biorą śluby ;)
Witaj w klubie :) tylko kota nie mam :)
Dziwisz się? Ciągle popularny i przekazywany z dziada pradziada jest światopogląd, że koło 30-stki trzeba już być zamężną/ożenionym, mieć dwójkę dzieci, dom/mieszkanie itp.. A że ten pogląd w obecnych czasach jest g...o warty, to już szczegół.
Ja bym odpisała: "Wnusia taka po babci" ;)
To smutne, być taką starą, samotną kobietą :(
Smutna to jest pensja w Polsce i potencjalne osoby na drugiego rodzica.