#GAjWD
Gdy nadeszła moja kolej, wrzuciłam monetę tam gdzie trzeba. Ksiądz powiedział do mnie "Bóg zapłać". Oburzona, nie rozumiejąc wtedy jeszcze tego przekazu, krzyknęłam na cały regulator "Przecież już zapłaciłam!". Ludziom wokół odebrało mowę, a po chwili zaczęli się śmiać. Mina księdza była nie do opisania.
Mi kiedyś jak byłem mały rodzice mi dali 2 zł w postaci dwóch jedno złotówek i kiedy przyszła pora aby dać je księdzu ja się zacząłem zastanawiać i jedną złotówkę dałem księdzu a drugą schowałem do kieszeni. Wszyscy do okola zaczeli sie śmiać a ja zmieszany uciekłem do mamy.
Czy tylko ja jak byłam mała i mama nie miała 1zł to dawała mi 2zł,a ja brałam resztę w postaci 1 monety/papierka z tacy ?
Zawsze tak robiłam . Oczywiście mamie było wstyd,ale ksiądz mówił,że nic nie szkodzi,przynajmniej w życiu nie będe miała problemu z tym i nie dam się oszukać na pieniądzach .
Chyba tylko ty XD
Ja tam jak bylem maly wrzucilem 2zl do koszyczka i zabralem 1zl reszty
Hahaha;) jak byłem mały przechodząc koło kościoła zobaczyłem, że ksiądz zbiera pieniadze, a ze było to przed świętami(rodzice mi wmawiali, że ksiądz ma zmowę z księdzem) stwierdziłem, że wrzucę mu to za co mialem kupić zakupy.. Ksiądz byl zadowolony, ale mama nie mimo ze jej opowiedziałem cala historie..