#G7MxR
Mamy dwójkę dzieci, plany kupna domu, niby wszystko fajnie, jak ma być, ale... już kiedyś mnie zdradziła. OK, wybaczyłem, może dla dzieci, może chciałem, może bałem się po prostu zostać sam.
Czas leczy rany. Zaczęła prace w miejscu, gdzie przede wszystkim pracują faceci. I zaczęło się pisanie z różnymi kolesiami. Jak z nią o tym rozmawiałem, to mówiła, że chce mieć normalne życie i znajomych. Tylko że ja cały czas czuję się oszukiwany, bo pisze z nimi tak, żebym tego nie widział. Co się dzieje jak jestem w pracy nie wiem (pracuję na nocki).
Może ja jestem przewrażliwiony, już sam nie wiem, co mam o tym myśleć. Zaczynam fiksować i nie wiem, czy potrafię jej jeszcze zaufać. Ja rozumiem, że można mieć znajomych itd., nie chcę jej zamykać w klatce! Nie chcę kontrolować jej telefonu. Po prostu nie chcę być oszukiwany, bo ja tego nie robię! Nie chcę jej zostawiać, chcę z nią spędzić resztę życia, tylko nie wiem, czy potrafię. Możecie dać mi jakąś radę? I dzięki, że choć tutaj mogłem się wygadać.
Rozważ, w jaki sposób się dowiedziałeś o zdradzie, jak do twej wiedzy, jak i samego czynu Twoja żona podeszła (np. tłumaczyła się głupio, czy bez zbędnych tłumaczeń się przyznała) i co robi, by odbudować zaufanie i odpowiedz sobie na pytanie czy zdradza ponownie.
Może terapia dla par? Nie poradziłeś sobie z tym co było, nie odbudowaliście zaufania, po zdradzie nie da się udawać, że nic się nie stało.
Wyobrażam sobie, co czujesz... Łatwo jest pisać, żeby rzucić itd. Niekoniecznie. Zaufaj, ale dmuchaj na zimne: załóż jakieś dodatkowe konto, odkładaj tam kwoty, na brak których ona nie zwróci uwagi. Rozmawiaj z nią, zwróć jej uwagę, że przykro Ci patrzeć, jak ona spędza czas z telefonem, a nie z Tobą. No i trzymaj rękę na pulsie - reaguj. Wystarczy, że raz z gruszki ni z pietruszki poprosisz, żeby dała Ci przeczytać, o czym pisze z kolegą. Niemając nic na sumieniu, może się zdenerwować, ale pokaże. To powinno Cię uspokoić
dlatego ja uwazam,z e zdrady nie powinno sie wybaczac
jak tos zrobil to raz, to bedzie robil juz zawsze- fizycznie lub w glowie osdoby pokrzywdzonej
@bazienka To osoba pokrzywdzona niech lepiej pójdzie na terapie..
@bazienka Wybaczyc mozna, bo po co siebie gnebic myslami. Lecz wybaczenie nie oznacza, ze do kogos wracamy :/
ale jasne terapie zalecam, bo nieprzezyta zaloba po zdradzie rzutuje na kolejne zwiazki
ja bym sie nie zdecydowala byc z taka osoba dalej i pisze z doswiadczenia
bylyz dradzla mnie tak, ze musialam sie na weneryki przebadac
Gdyby chciała spędzać czas z mężem to by go spędzała - zachęcać małżonka do spędzania z Tobą czasu to wgl mnie debilizm, bo gdyby chciał to sam z siebie by to robił, a PROSIĆ w związku o uwagę, to za przeproszeniem na ch*** mi ten związek?
Jeśli boisz się, że Cię zdradza, a chcesz to jakoś skontrolować, to skoro pracujesz na nocki, jeśli masz taką możliwość, możesz kilka razy w różnych dniach wziąć wolne, ale normalnie wyjść "do pracy" i wrócić do domu w środku nocy. Jak jej nie będzie albo będzie z kimś masz odpowiedz. Wytłumaczyć się możesz tym, że źle się czułeś i dlatego wróciłeś do domu (jeśli będzie wszystko dobrze).
Bardzo ciężka sytuacja, a zaufanie Twoje jest mocno nadgryzione. Zastanów się czy jej zachowanie może wskazywać na to, że flirtuje z tymi facetami? Bo jeżeli flirtuje, pisze pikantne smsy to ewidentnie chce doprowadzić do kolejnego romansu.... Niektóre kobiety już takie są, że potrzebują ciągłej uwagi facetów, zainteresowania i romansów, bo to jest podniecające. Niestety autorze chyba będziesz musiał ją jakoś sprawdzić, nie mam pojęcia jak, ale lepiej znać prawdę niż się oszukiwać. Z drugiej strony może ona jest w porządku i Ty przesadzasz. Nie wiem, bo za mało danych, ale jeżeli ukrywa pisanie z kolegami to trochę dziwne. Z jeszcze innej strony: czy Twoja żona jest atrakcyjna? Jeżeli tak, to pracując z samymi facetami na pewno wzbudza zainteresowanie. Widziałam już sporo romansów biurowych, często nawet ludzi, którzy mieli już żonę/męża/chłopaka/dziewczynę, wiec niestety musisz uważać.
Jesli nie jestes pewny, zamontuj kamery, rozmawiaj z zona i traktuj Ja tak, jak Ona Ciebie.. Moze terapia?
Jeśli ktos zdradził raz, zdradzi Cię po raz drugi. Skoro ukrywa pisanie, to moze ukrywa coś więcej?
A moze po prostu po zdradzie robisz jej awantury o kazda wiadomosc z facetem, a ona nie chce kolejnych awantur?
Trudno mi powiedzieć
Zależy w jaki sposób zdradzi, moja droga. Ógółem nie powinien, ale jeśli kogoś sumienie mocno męczy i jest w stanie przeto się przyznać od razu, osądzić się, prosić o wybaczenie i szczerze pracować ciężej na ponowne zaufanie to nie wybaczyłabyś takiej osobie?
Azu, nawet jeśli się wybaczy i chce dalej walczyć o związek, to może być tak, że w głowie osoby zdradzonej co jakiś czas będzie się odzywał głosik "czy na pewno jest teraz z koleżanką na kawie? Czy to na pewno napisała siostra?". Wybaczenie wybaczeniem, ale zaufać takiej osobie w 100% często nie jest możliwe, bo co jakiś czas wyrzuty wracają. Nawet jeśli ktoś stara się to zaufanie odbudować i pracuje na to ciężko, to nie zawsze zaufać się uda. Różnie bywa, co widać po Autorze.
@AmziToIzma
No prawda, pierwsze miesiące, a nawet lata od zdrady są najtrudniejsze. Jednakóż osoba mająca świadomość, że na tym polu spierdzieliła zrobi wszystko, by druga połówka nie miała żadnych wątpliwości co do jej wierności. Mam przykład znajomej, co przy oskarżeniu o zdradę, której z resztą nie było (jak i chłopak wtedy mógł pomyśleć, że zdradza), pokazała mu wszystkie smsy z męskimi znajomymi.
Pewnie starasz się oszukiwać samego siebie, dla "wyższego dobra", ale nie łudź się. Nic z tego nie będzie. Ona cię nie szanuje, dominuje, robi co chce.
Wszyscy piszą delikatnie oprócz Sary, ale taka prawda. Zostaw ją w cholere, jeżeli raz to zrobiła i dalej dziwnie się zachowuje pisze po kryjomu to na bank ma coś na sumieniu. Nie laduj się w kupowanie domu z nią. Uciekaj póki możesz
Zaufanie można zmaterializować. Siedzisz sobie na plastikowym krzesełku. Bujasz się na nim i nóżka się łamie. Upadasz, boli Cię tyłek ale kleisz krzesełko, w końcu jest z plastiku! Klej wysycha, tyłek przestaje boleć ale już się nie bujasz bo pamiętasz tego siniaka.
Zawsze są dwie opcje. Kupujesz bardzo ale to bardzo mocny klej albo nowe krzesełko.
Powodzenia :)