#G31eh
Była szesnasta, a każdy był zajęty sobą. Nagle druga starsza siostra (22 lata) wraca z pracy i podchodzi do mnie „Chodź, dzieciaku, idziemy się przejść”. Kazała mi spakować się na plażę, co zrobiłam. Po zabawie w wodzie powiedziała, że teraz idziemy na wesołe miasteczko i potem na pizzę. Na koniec dnia wracamy do domu, ona wyciąga jakąś torbę z kryjówki i zaczyna mi śpiewać sto lat. Okazało się, że dostałam słuchawki, o których zawsze marzyłam.
Wieczorem powiedziała mi, że chciała zapewnić mi rewelacyjne urodziny chociaż ten jeden raz. Nie mówiła mi, że jest zmęczona i nie ma siły, mimo że było to po niej widać. Mówiłam jej, żebyśmy poszły do domu, ale wolała spędzić ze mną cały dzień.
Teraz, rok później, siostra szuka pracy, bo tamtą straciła, więc ponownie nie miałam urodzin. Mimo to cieszę się z tego, że chociaż raz mogłam zaznać czegoś takiego jak „impreza urodzinowa”.
Dla mnie to jest dziwne... rozumiem, że urodziny wypadają dzień przed wypłatą, ale można dzięki temu zrobić je w weekend po wypłacie... nie rozumiem czemu nie są obchodzone Twoje urodziny o.O
A przede wszystkim - urodziny są co roku, przewidywalna sprawa, więc co to za wytłumaczenie? Skoro na urodziny innych ich stać, to znaczy, że mogą odłożyć kasę i na urodziny autorki. To nie musi być wielka impreza.
Jeśli w innych kwestiach siostra zachowuje się podobnie, to masz naprawdę dobrą siostrę. Jeszcze trochę i będziesz mogła dorabiać i mieć pieniądze na imprezę urodzinową. Uważam, że nawet zjedzenie torta w gronie bliskich jest czymś bardzo fajnym. Od czasu pójścia na studia wyprawiałam urodziny dla znajomych i było bardzo fajnie. Szkoda, że nie mogę wyprawić urodzin dla rodziny, bo jej za bardzo nie mam, mam przede wszystkim mamę i za to jestem wdzięczna. Urodziny w domu to głównie tort dla nas dwóch. Gdy były moje 18. urodziny, nie zaprosiłam babci, bo ograniczyłam z nią kontakt dawno. Zawsze były z nią głównie problemy, na przykład oskarżanie wszystkich, że ją zarazili. xD Przeziębieniem albo czymś innym, co z tego, że nikt nie był chory na moich urodzinach. Zaprosiłam dziadka, ale babcia w zemście i zawiści nie pozwoliła mu pójść. Było mi wtedy przykro i dziadka więcej też nie zaprosiłam. 18. urodziny spędziłam więc z mamą i jeszcze jedną osobą. Było mi wstyd, gdy ludzie pytali o liczbę osób na urodzinach, a pytali nawet zaprzyjaźnieni nauczyciele. Jak masz rodzinę, to się z niej ciesz i doceniaj. Wszyscy kiedyś umrą, z reguły starsi od nas - przed nami. I takie właśnie chwile, typu radość przy skromnym torcie, pozostaną dobrymi wspomnieniami.
A ty jakoš sama nie potrafisz docenić swojej rodziny, tz. babci i dziadka. Nawet ich na urodziny nie zapraszasz.
WodaBrzozowa niezbyt bystra z ciebie osoba, prawda?
Przestałam zapraszać babcię, bo nie jestem typem cierpiętnicy. Wymagam normalności w zachowaniach i słowach, kierowanych do mnie.
Data urodzin to raczej wymówka ze strony twoich rodziców
Nigdy nie obchodziłam urodzin (nikt o nich nie pamiętał). W tamtym roku zostawiając maila tu na anonimowych otrzymałam mnóstwo życzeń urodzinowych. To było wspaniałe! 😍
Pierwszy tort urodzinowy kupiłam sobie sama. Gdy kończyłam 30 kat, rok temu. W moim domu nigdy nie obchodziło się urodzin, więc niegdy nie dostawałam prezentów. Teraz sama robię sobie prezenty :) i zawsze dostaje to co bym chciała dostać 😉
Dzieci w Afryce lub jakiegoś kraju ogarniętego wojną chciałyby mieć takie problemy jak Ty dziecko.
Możliwe, że siostra sama z waszą drugą siostrą przeżywała to samo i teraz, jak sama zarabiała to chciała ci chociaż trochę radości sprawić.