Stoję sobie pod mapą metra w Paryżu. Podchodzi do mnie jakiś gość i coś tam szwargoce po francusku. A ja ni w ząb tego języka nie rozkminiam. Na wszelki wypadek wyuczyłem się jak ta małpa jednego zdania po francusku, które po polsku brzmi: "Przepraszam, nie rozumiem po francusku". Tak fonetycznie ogarnąłem i tyle.
Pan odszedł kilka kroków - zauważyłem, że podszedł do swoich kilku kolegów i tak do nich rzecze:
- Ku...wa, w Paryżu się nie mogę po francusku dogadać!
Już się nie przyznawałem, że akurat ten język mam opanowany...
Dodaj anonimowe wyznanie
Trzeba było mu powiedzieć 😂
Mój kuzyn był kilka lat temu w Niemczech ale nie znał za dobrze języka i nieudolnie próbował się porozumieć z gościem na stacji benzynowej .. I wtedy z bezsilności wyrwało się mu polskie "ku*wa" a gość do niego "słyszę że pan Polak ! Dobrze się składa bo ja też i nie musimy rozmawiać po niemiecku.." Śmiechom nie było końca 😄😃
Śmiechłam 😂😂😂
Je parle pas francais ;) 3 lata nauki i pamiętam tylko kilka zdań :P
DeathFairy, w jezyku potocznym można pominąć "ne".
Czemu się nie przyznałeś? :( Ciekawe jaka reakcja byłaby. :D
Hahaha :D
To jak ja pojechałam do Warszawy to ludzie z którymi rozmawiałam byli praktycznie wszyscy zza granicy 😂
Mieszkam w Warszawie i zastanawiam się: Jak?!
hahah dobre :D
Ale ja bym podeszła i powiedziała, że rozumiem po Polsku.
No i znając anonimowe pewnie byłby potem ślub :D
Słusznie, trzeba myśleć przyszłościowo :)
Ale oni oboje byli facetami
@eszeweria
Trudno, to tylko nieistotne szczegóły :p
ale ja tylko mówię co JA bym zrobiła na jego miejscu.
taki nieistotny szczegół :)
To tak znajomy w brazyli na plaży słyszy głośne Kur.. . Zdziwniony podchodzi i pyta "Polak ?". Zdziwiony pan odpowiada po angielsku że nie. Okazało się że znajomi polacy dla żartu najpewniej nauczyli go Polskiego okrzyku "radości" znaczącego podobno tyle co "hura!!!"
"szwergoce po francusku" Nie wiem czemu ale mnie to rozśmieszyło :D