#G1wYO
Wracam w piątek po pracy i wizycie u znajomych do domu, tak koło 20. Moja narzeczona leży na kanapie, naga, w towarzystwie butelki whisky, i pijana śpiewa sobie piosenki Britney Spears z teledysków na telewizorze. A na całym ciele wymalowała sobie czarnym flamastrem jakieś plemienne wzory. Gratuluję kunsztu artystycznego i proponuję prysznic, mydło i szczotkę, bo może dostać podrażnienia skóry. Miłość mojego życia zgadza się na prysznic, ale tylko wspólny. Ja staram się zmyć z niej te tribale, ta raczej cieszy buźkę i śpiewa Roxette. Pyta, czy pobawimy się w więzienny prysznic.
Ten związek na razie nie pozwoli mi spoważnieć.
I co schyliłeś się po mydło?
O boże XDDDDDD
Ktoś wyjaśni? Bo nie ogarniam :(
@CoSieTu777 w więzieniu jak ktoś się schyla pod prysznicem, uwydatnia swój tyłek z którego ktoś może szybko skorzystać w celach seksualnych.
Dzięki, ale jeżu, na co te minusy?
Cosietu7 podejrzewam, że minusy pojawiły się od osób poirytowanych zaśmiecaniem komentarzy, ponieważ wujek Google nie gryzie, a wpisanie hasła "mydło więzienie" w wyszukiwarkę zajęłoby ci mniej czasu, niż pisanie pytania tutaj, a i odpowiedź miał(a)byś od razu.
Sumandia, z tym, że tego komentarza nijak ze słowem "więzienne" powiązać nie mogłem
Życie nigdy nie przestaje zaskakiwać ;)
To nie wyznajemy.
Mój mąż też ma ze mną kolorowe życie i się mu nie nudzi. Przynajmniej nie wpadniecie w rutynę.
Tak, też jesteś fajna
@Conwalaria
Skąd wiesz, że ma kolorowe życie? Jak jesteś w stanie ocenić jego kolory patrząc z innej perspektywy niż swojego męża? Skąd wiesz, że nie dusi się z Tobą i nie przeklina decyzji o ślubie?
Niezłą masz narzeczoną, skoro potrafi się tak nawalić w piątek o 20...