#FnrJC

Jestem spełnionym facetem w życiu osobistym i zawodowym. Mam 29 lat, dobrze zbudowaną sylwetkę, 180 cm wzrostu i... dużego penisa (więcej o tym poniżej). Czerpię z życia pełnymi garściami moje życie towarzyskie i (zwłaszcza) seksualne kwitnie i cieszę się każdą chwilą, jaką życie mi przyniesie. Brzmi jak wyznanie jakiegoś buca i narcyza, prawda?

Otóż nic bardziej mylnego, życie przed ukończeniem 25 lat nie rozpieszczało mnie. Byłem odrzucony przez rówieśników, płeć piękną i przez rodziców, którym zależało wyłącznie na moich dobrych wynikach w nauce. Chorobliwa nieśmiałość, wycofanie od ludzi i kompleksy, w które zostałem wpędzony, wywołały u mnie depresję i rozpacz, których nijak nie potrafiłem załatać. Kompleksami był wzrost - 178 cm, mały penis - 13 cm, oraz wychudzona sylwetka. Wyglądałem jak siedem nieszczęść i analogicznie się zachowywałem. Ciągle cisnęło mi się na usta pytanie, dlaczego ja?! Jaki sadysta mnie zesłał na ten niesprawiedliwy dla dobrych i miłych chłopaków świat?! Chciałem ze sobą skończyć ale tego nie zrobiłem.

Wyprowadziłem się z domu, znalazłem pracę, która się rodzinie nie podobała, ale miałem gdzieś ich zdanie. Za oszczędności podjąłem się współpracy z trenerem personalnym, przy którym zaplanowałem zbudować sylwetkę marzeń, oprócz tego poszedłem na ryzykowną operację powiększania penisa. Efekt nie był powalający, ale byłem zdesperowany. Po zagojeniu ran kupiłem dwa drogie przyrządy do powiększania (pompkę i ekspander). Przy ich pomocy regularnie przez dwa i pół roku wykonywałem ryzykowne i poniżające ćwiczenia, dzięki którym miałem zwalczyć swój kompleks i udało się! Po dwóch latach zrobiłem pomiar i wyszło 17cm (wcześniej 13). Euforia nie znała granic, tym bardziej że już wtedy wypadły dwa lata stażu na siłowni i wyglądałem rewelacyjnie, a ponieważ wykonywałem sporadycznie dużo ćwiczeń kalistenicznych polegających na zwisaniu na drążku urosłem o dodatkowe 2 cm, dzięki czemu przekroczyłem magiczną granicę (choć zasługa mogła być też w hormonie wzrostu). Byłem już innym człowiekiem, resztę już znacie.

Co do mojego podejścia do życia, to nie chcę mieć ani żony ani dzieci, podchodzę do wszystkiego dość egoistycznie, stawiam na siebie i rozwój osobisty, miły jestem już dużo mniej, zwłaszcza dla ludzi fałszywych, których było pełno w moim życiu. Moim marzeniem jest osiągnięcie dochodu pasywnego, aby w pełni oddać się mojemu hedonistycznemu życiu.
NAUS Odpowiedz

Jest to zdecydowanie najsmutniejsze wyznanie jakie czytałem tutaj w roku 2026. Twoje kartonowe fortyfikacje gibają się na wszystkie strony nawet przy podmuchu klimatyzacji za moimi plecami.

Dragomir

Zakładając że to prawdziwe, bo jest jakieś zbytnio sztampowe. 178 a 180 - no różnica po zbóju. 13 cm to jak najbardziej norma. Nie jest to końska pyta jaką miał Dong Silver, ale wystarczająca do sprawnego i satysfakcjonującego obie strony używania. Większość receptorów, których stymulacja daje kobiecie uczucie przyjemności przy stosunku znajduje się na głębokości do 8 cm od wejścia do pochwy. Przy niektórych pozycjach nawet swoim 13-centymetrowym sprzętem możesz wywoływać uczucie dyskomfortu u partnerki z powodu głębokiej penetracji. A tak, dałeś sobie wmówić że "mężczyzna zaczyna się od 180 cm" i jesteś pustym produktem tego trendu. Gratulacje :)

upadlygzyms

@Dragomir
Wychodzisz z błędnego założenia, że jego w jakikolwiek sposób interesują odczucia aktualnej partnerki.
Ta para składa się z niego i jego penisa. Reszta to rekwizyty.

Dragomir

O kutwa, dobry komentarz i absolutnie trzeźwe spojrzenie na tę kwestię 😍

Dragomir Odpowiedz

Na pewno masz wyobraźnię napompowaną :)))

HansVanDanz Odpowiedz

17 cm to trochę powyżej standardu.
Tworzenie własnej wartości na bazie wymiarów ciała jest dość puste, próżne i słabe. O ile wiem, chirurgia przedłużania penisa może dodać ok. 2 cm.
Jeżeli ta historia jest prawdziwa, smutne jest twe życie. Nie ma tam... niczego.
P.S. Moja uwaga co do penisa. Mistrzostwa nie daje wspaniały miecz, a szermierz który się nim potrafi posługiwać 😉

wyzwoIonaa Odpowiedz

Daj mi suba chadzie

Dodaj anonimowe wyznanie