#FhsC5
Głupie krzyżówki genetyczne na biologii... Myślę sobie, że krzyżówki z grupami krwi to nieprawda i tylko ćwiczenie, ale dupa.
Zapytałem „rodziców”, czy jestem adoptowany i powiedzieli, że tak.
Szkoła jednak potrafi nauczyć czegoś wartościowego.
Też myślałam, że jestem adoptowana.
Okazało się, że nawet krzyżówki na biologii nie umiem rozwiązać.
Nadal nie umiesz? W sumie nigdy nie rozumiałam jaki ludzie mają problem z rozwiązywaniem tych prostych. Ja rozumiem, jak to są krzyżówki zaleznych od siebie, bo się idzie pomylić.
Jak dalej nie rozumiesz to mogę Ci wytłumaczyć. ;p
Szkoda tylko, że w taki sposób...
Wolałabym w taki sposób niż np. na imprezie, gdy rodzice są pod wpływem alkoholu i przypadkiem by powiedzieli 😶
OK, ale czemu "rodziców"? To, że nie dali Ci genów, nie znaczy, iż nie są Twoimi rodzicami. Przecież to oni Cię wychowali, dali dom, miłość, opiekę itd. To sprawia, że mówisz do nich "Mamo" i "Tato", a nie wasze DNA.
Otóż to. Sama jestem adoptowana. I nawet po poznaniu biologicznych rodziców nie powiedziałam do nich mamo czy tato, a mówiłam po imieniu, bo prawdziwymi rodzicami są dla mnie ci, którzy wlożyli trud w moje wychowanie, a nie ci co momencie zrobili.
Moim zdaniem trochę głupio, że mu nie powiedzieli. Chyba już był na tyle starszy, że można by było. Na początku pewnie byłby zły, ale potem by do tego przywyknął. Szczerość to chyba podstawa? Lepsza w końcu najgorsza prawda niż najlepsze kłamstwo.
Jak mogles myslec ze te krzyżówki to bzdura?...
nie rozumiem cudzysłowu przy rodzicach? Wychowują Cię? Wychowują. Więc zasługują na to miano.
Rodzicami są ci którzy wychowali, a nie ci którzy spłodzili
Rodzicami są, a nie "rodzicami". Wychowali cię i kochają. Nic nie zmienia tego, że nie biologicznymi. W sumie tyle co mogli, to dać ci nieco wcześniej znać o tym.
Ja bym się czuła po prostu oszukana, może trochę rozgoryczona. Nie dziwię się, że na kilka dni po tym wydarzeniu ma żal do rodziców i pisze "rodziców". Chyba też bym miała.
Chyba nie jesteś sam,drogi autorze...
U mnie jest ciekawa sytuacja, bo według tych krzyżówek nie jestem dzieckiem swoich rodziców, ale chyba jest błąd w badaniach krwi, bo jestem bardzo podobny do ojca i do matki :)
Błąd w badaniach? Jeżeli faktycznie to musicie koniecznie to sprawdzić. To jest niebezpieczne.
Swoją drogą znam dwie dziewczynki które sa adoptowane i bardzo podobne do swoich mam :) człowiek czasem Jakos sie upodabnia do siebie
Peonía ja jestem identyczna kopią mamy, a nie mamy wspólnych genów. :D
Peonia. Tata miał pierwsze i ostatnie badania grupy krwi tuż po końcu komuny :) Wtedy były możliwe pomyłki.
Po drugie nie potrzebne mi jest do szczęścia wiedza czy jestem biologicznym dzieckiem swoich rodziców :)
Wiewior627 - raczej taka wiedza jest potrzebna, np. przy pozniejszym stwierdzeniu np. roznych chorob genetycznych, czy w rodzinie byl rak itp.
Szkoda tylko, że krzyżówki genetyczne to tak straszne uproszczenie, że w wielu przypadkach są po prostu błędne.