#FgqrG

W toalecie w mojej pracy często panuje wyjątkowy syf. Wrzucanie podpasek i tamponów do muszli jest na porządku dziennym, podobnie jak pozostawianie po sobie brązowych kleksów. 8 godzin nie wybiera, a gdzieś sikać trzeba. Z obawy, że zostanę posądzona o braki w higienę, regularnie sprzątam ten kibel, by nikt nie pomyślał, że to moja krew menstruacyjna zdobi ścianę. Doszło do tego, że wycieranie cudzych gówien nie tylko zupełnie przestało mnie ruszać, ale stało się doskonałą metodą na relaks po rozmowie z wymagającym klientem. I ta satysfakcja, kiedy znajdzie się zapychający odpływ tampon - bezcenna!
Angel12345 Odpowiedz

Jeśli ci takie coś nie przeszkadza, to otwórz firmę sprzatajacą. Albo sama zacznij sprzątać domu. Tu gdzie mieszkam, dobra sprzątaczka zarabia więcej ode mnie.

BialyWegielek

A kim jesteś z zawodu?

Aelin

Też mnie to zastanawia.

KurvzaNaRosol

Moze jest bezrobotny/a

Zoskasamoska20

Gdzie mieszkasz?

Angel12345

Mieszkam w uk. Z zawodu jestem dietetykiem. Nie pracuje w zawodzie, choć trochę blisko do zawodu, pracuje w restauracji.

PannaZmarsa Odpowiedz

W toaletach w mojej pracy (klub fitness) kobiety zostawiają po sobie taki bajzel i smród, że szkoda gadać. Nie potrafią spuścić wody, wytrzeć muszli, podnieść papieru, który im upadnie, przetrzeć pozostałości po kosmetykach, które zostają po nich na umywalce, gdy się malują patrząc w lustro...
Często z zażenowaniem myślę o tym, ze wychodzą w szpileczkach, z wyłożoną fryzurą i wypachnione perfumami, a nie potrafią zostawić czystego kibla po sobie 😊

Niezywa

Wstyd, wielkie damy przyszły na siłownię a nie umieją po sobie posprzątać. Swoją drogą nigdy nie widziałam kobiet w szpilkach wychodzących z siłowni.

PannaZmarsa

Niezywa kobiety, ktore pracują np w biurze, często idą zaraz po porannym treningu do pracy, więc po siłowni zakładają od razu szpilki. Lub przychodzą zaraz po pracy w szpilkach. Wiadomo, Że nie wszystkie ale niektóre noszą w pracy szpilki.

digoxine

Dziwna ta silownia, na mojej, tez tylko dla kobiet, we wszystkich toaletach jest czysto i pachnąco.

Niezywa

PannaZmarsa no domyślam się, że tak może być, ale na mojej siłowni takich 'dam' jeszcze nie spotkałam a chodzę a różnych porach. Poza tym nie wyobrażam sobie zakładać szpilek po siłowni, nogi z dupy by mi wyszły chyba w szczególności po dobrym treningu nóg.

Alighted

Ja pracowałam przez krótki czas w studio jogi i mam identyczne odczucia. Przychodziły kobiety w modnych ciuchach, w pełnym makijażu a syf taki zostawiały po sobie że szkoda gadać. Mieliśmy kostki które można używać przy modifkacji różnych pozycji. Jedna kobieta usmarowała cała kostke krwią okresową i nikomu tego nawet dyskretnie nie powiedziała tylko odłożyła na miejsce. Raz jedna geniuszka wyrzuciła podpaskę do kibla i musieliśmy wzywać hydraulika. A ta podpaska to monstrum jakieś, ta której się używa na noc. Jak można było pomyśleć że taka wielka podpaska nie zatka toalety?!

Lunathiel

Też zauważyłam taką zależność, że czasem to właśnie te mega "zrobione", zadbane laski (wiecie o jaki typ chodzi - codziennie z pełnym makijażem, w szpilkach itp.) to największe syfiary jeśli chodzi o dom czy przestrzeń publiczną. Przytoczę przykład: jak byłam w liceum to mieszkałam w internacie i w którejś tam klasie trafił mi się pokój z dwoma takimi dziewczynami (lubiły się wystroić do szkoły, wychodziły na imprezy odpierniczone od stóp do głów, generalnie takie kobiece kobietki). Ale to co działo się w naszym pokoju przez te dwie istotki, to był totalny armagedon xD Brudne talerze, kubki i śmieci pomieszane z porozrzucanymi ciuchami leżące na biurkach, na łóżkach czy nawet w szafach/szufladach? Norma xD Pamiętam sytuację kiedy po zebraniu przyszliśmy na chwilę do internatu z moimi rodzicami. Koleżanki też tam były, plus rodzice jednej z nich. Chcieliśmy na chwilę gdzieś usiąść i pogadać, więc mój tata wysunął krzesło zza mojego biurka. A tu niespodzianka, z krzesła spada sterta pogniecionych ciuchów (wyglądająca jakby ktoś wepchnął ją tam na szybko próbując "posprzątać" xD) a na jej szczycie - uwaga - koronkowy stanik, ewidentnie za duży żeby był mój. Mój ojciec był BARDZO zmieszany, najwyraźniej nie wiedząc czy ma to podnieść czy zostawić w cholerę xD A właścicielka stanika? Spojrzała w stronę tych ciuchów i na spokojnie wróciła do rozmowy xDDD

Souichi Odpowiedz

Obrzydliwe i jak najbardziej anonimowe. Aż mi niedobrze się zrobiło przy tym tamponie z odpływu :/

Suszepranie Odpowiedz

Mnie z kolei zastanawia, czy jak w domu nasra albo jej pocieknie to też tak zostawia dla potomnych... serio, co te kobity muszą mieć w domach 🤭

leniwalisica Odpowiedz

Ej, ale jest coś odprężającego w czyszczeniu toalety. Musiałam to robić regularnie jak miałam problem z bulimią, weszło mi to w nawyk i to jest teraz moja „odskocznia” i ulubione zajęcie przy sprzątaniu. Towarzyszy temu taka wewnętrzna satysfakcja i spokój, bo przecież kibel czysty = brak podejrzeń, ze coś jest ze mną nie tak = spokój

GrubyWonszJanusz Odpowiedz

to przykre że ludzie nie znają podstawowych zasad higieny.. u nas zdarzało się że ktoś przyklejal podpaske do ściany..

Orava Odpowiedz

Mnie to zawsze zastanawia w tych wyznaniach, jak ktokolwiek wspomina damskie kible, to zawsze jest w nich nieziemski syf. Przez dwa lata pracowałam jako sprzątaczka w hotelu. Sprzątałam kible w pokojach, pracownicze i z restauracji. Ani razu mi się nie zdarzyło, bym musiała zbierać podpaski, tampony, czy wycierać krew. Kleksy się zdarzały, ale tylko w muszli, gdy nie było szczotki w ubikacji.
Albo mam farta, albo ludzie w tych historiach nieraz nieźle wyolbrzymiają.

Lunathiel Odpowiedz

Jezu, rozumiem, też czasami jak wchodzę gdzieś do wspólnego kibla i widzę syf to wychodząc zostawiam go w lepszym stanie niż ten który zastałam. Jest na przykład jedna galeria handlowa, w której często bywam, bo jest najbliżej dworca autobusowego. I w tamtejszych toaletach umywalki są wbudowane w spory, gładki, marmurkowy blat. Który zawsze jest zachlapany i usyfiony :'))) Więc jak akurat nikogo nie ma, to po wytarciu rąk wycieram też wszystko dookoła, bo jakoś przyjemniej mi się patrzy na taką gładką powierzchnię jak jest czysta xD

Kunaoblesna Odpowiedz

Kiedyś w szkolnej toalecie zapomniałam się zamknąć, weszłam tylko rajstopy poprawic. Zauważyłam, że woda nie spuszczona, mysle - spuszcze ja, jeszcze ktoś pomyśli, że to moja sprawka. Niestety jakaś laska weszła akurat jak wodę spuszczałam, spłuczka zawiodła a .ówno dalej dryfowalo na tafli brudnej wody z kibla. Także skutecznie odsunęlam od siebie podejrzenia.

nata

Jak można spuszczać wodę bez zamkniętej klapy? Fuj.

guslo666 Odpowiedz

Istnie anonimowe.. ;)

Whereru

No tak :p

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie