W pewne upalne lato mój organizm postanowił zrobić mi psikusa i obdarował mnie miesiączką kilka dni za wcześnie. Byłam akurat w pracy, tampony miałam, ale bielizny na zmianę już nie. W służbowej łazience zrobiłam co trzeba, wróciłam do pokoju i podzieliłam się kłopotem z koleżanką – że siedzę bez majtek w pracy (a miałam na sobie zwiewną sukienkę letnią do kolan) i że w wolniejszej chwili wyskoczę do sklepu kupić jakieś majtki. Koleżanka zamyśliła się i po pewnym czasie żartem mówi: „Jakbyś teraz zemdlała, wezwałabym pogotowie, oni by zobaczyli, że bez gaci siedzisz! No i pomyśleliby, że swoją posadę dupą zdobywałaś!”. I w tym momencie wszedł do pokoju nasz szef – gentleman starej daty, bardzo kulturalny i uczciwy człowiek. Usłyszał ostatnie słowa koleżanki i się na nią oburzył: „Pani Katarzyno, jeśli wątpi pani w fachowość pani Anny i w mój dobór współpracowników, to chyba musimy poważnie porozmawiać!”. Obie zdębiałyśmy i zaczęłyśmy mu najdelikatniej jak potrafiłyśmy wyjaśniać sytuację. Szef zrozumiał, nieco się zaczerwienił, stwierdził, że temat mu nieobcy, bo i ma żonę, i dorosłe córki, kazał mi iść do sklepu „uzupełnić garderobę”. Koniec tematu, koniec rozmowy, nie wracaliśmy do tego.
Jakiś czas później nasza pani sprzątaczka zasłabła w pracy. Przyjechało pogotowie, zabrało panią Gienię do szpitala. Szef przyszedł do nas nieco zdenerwowany stanem zdrowia pracownicy i w pewnym momencie wyrwało mu się: „Mam nadzieję, że majtki na sobie miała!”.
I wyszedł, chyba zawstydzony swoją frywolnością...
Dodaj anonimowe wyznanie
Czytam to wyznanie, po czym ide do lazienki, a tam co... okres pare dni za szybko
Joffrey się ucieszy
Już nadajesz się na żonę, gratuluję
Mam tak samo ! Xd :(
Uważajcie na sprzątaczkę
Spoko szef :)
Też chcę takiego szefa
Poplakalam się ;)
Wolałabym zostać w poplamionych.
Dobre!
hahaha nie mogłem inaczej zareagować, Szef mocny