#FbUoq
Poszedłem do supermarketu po drobne zakupy (artykuły biurowe plus piwo i coś do pochrupania do jakiegoś dobrego filmu sensacyjnego, który miałem zamiar obejrzeć wieczorem w Internecie).
Na sklepie, jak to przy takich świętach bywa, marketingowy szał. Poczułem, że robi mi się od tego niedobrze, więc czym prędzej zanurkowałem w dział z artykułami biurowymi, by choć na chwilę odciąć się od przelewającej wkoło "miłości". Zacząłem przeglądać długopisy żelowe; porównywać ceny, jakość, wielkość opakowania. I tak zdejmowałem i odkładałem te pisaki, gdy nagle za swoimi plecami usłyszałem pretensjonalny, kobiecy głos:
- Czy mógłby pan tak nie machać tymi rękami?
Odwróciłem się, żeby zobaczyć o co chodzi. Zobaczyłem przed sobą panią podchodzącą pod 50-kę i pomyślałem, że może niewiele zabrakło, a bym ją uderzył, więc chciałem przeprosić, ale nim zdążyłem otworzyć usta, nieznajoma wyjaśniła:
- Nie mogłam zobaczyć, którą godzinę pana zegarek pokazuje.
Zrobiłem wielkie oczy zszokowany jej bezpośredniością, a pani - jakby nigdy nic - wzięła mnie za rękę, sprawdziła godzinę, rzuciła chłodne "dziękuję" i się oddaliła.
Jej zachowanie pozostawię bez komentarza...
Dobrze, że chociaż podziękowała :P
Może jednak szukała pretekstu, by złapać cię za rękę? W końcu walentynki, atmosfera miłości i te sprawy <3
Też tak pomyślałam :D
-Która godzina?
-Twoja ostatnia
😂
Boże! Szkoda ze on tego nie powiedział!
@KrolewnaSniezka myślę że wtedy to by była dosłownie ostatnia godzina 😂 autora wyznania
Dla biednych na ratuszu :D
Mój tata zawsze mówi : Jeszcze dzisiaj ;)
Taki z niego śmieszek ;)
Użyłam kiedyś tego żartu, po czym spojrzałam na zegarek, by tym razem serio podać godzinę:
'Kurde, faktycznie Twoja ostatnia!' :O
Moja mama zawsze tak do mnie mówi (*)
Mi kiedyś pewna starsza pani wyrwala z rąk telefon, zerknęła na godzinę i oddała go z powrotem. Rzuciła: "dziękuję" i odeszła. Stałam wtedy na przystanku czekając na autobus miejski. Do przybycia pojazdu nie byłam w stanie się poruszyć 😄
Jak mogłeś tak chamsko machać ręką?! :D
Brak kulturu
Początek wyznania zasugerował mi, że zakończenie będzie w stylu rzygania tęczą lub zabawną wpadką gdzie heheszkom nie było końca, a tu psikus :D
Mogłeś powiedziec "nie wiem która godzina, bo mi stanął" :D
Dobre
Jakby nie mogła po prostu zapytać która godzina. Co za ludzie...
No mogles się domyśleć,ze ktoś chce sprawdzić godzinę i utrzymywać rękę stabilnie :D