Odrzuciłam propozycję pracy za granicą, która zmieniłaby moją całą karierę. Dla chłopaka. Powiedział, że się oświadczy, jak zostanę. Nie oświadczył się, ba, stwierdził, że nie jest na to gotowy po ponad 4 latach związku.
Znajomym i rodzinie wmówiłam, że ta oferta wcale nie była tak dobra. A była.
Dodaj anonimowe wyznanie
Chyba że oferta była tyle warta co deklaracje chłopaka, mam nadzieję już byłego. Nie żałuj, pracę znajdziesz a może uchroniło Cię to przed poważnym życiowym błędem.
Co za głupi sposób na pocieszenie kogoś. Autorka powinna wyciągnąć wnioski ze swojego błędu, a nie wymyślać sobie, że oferta wcale nie była dobra.
Mam nadzieję, że to już były chłopak, a ty masz nauczkę, żeby nigdy nie rezygnować z planów na czyjeś słowo. Jakby naprawdę chciał ci się oświadczyć, to by ci się oświadczył, bez stawiania warunku, że się oświadczy, jak zostaniesz. Przecież nie zamierzałaś go rzucić wyjeżdżając do pracy za granicę. A on mógłby do ciebie za jakiś czas dołączyć.
I dlatego nigdy nie rezygnujemy z kariery/edukacji/marzeń dla partnera.
Powiedział, bo łatwo powiedzieć. W takiej sytuacji trzeba wymagać kupna pierścionka w ciągu 2 dni i rejestracji w urzędzie stanu cywilnego na termin.