Anonimowe mniej niż bardziej, ale za każdym razem, jak przechodzę wraz z innymi ludźmi przez pasy na zielonym świetle, wyobrażam sobie, że jesteśmy plemnikami zmierzającymi do komórki jajowej. Kiedy wystartuję pierwsza, czuję nawet pewną satysfakcję.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ja też lubię startować pierwszy, chcę tym udowodnić innym przechodniom, że mam lepszy refleks :')
Ja też xD
Ja natomiast zawsze sobie wyobrażam, że zaraz w nas wszystkich uderzy ciężarówka i zastanawiam się, ilu z nas by przeżyło.
Ja sobie wyobrażam, ze biorę udział w wyścigu i dyskretnie próbuje wyprzedzić wszystkich ludzi xD
Ja czasami wyobrażam sobie że ja i grupka ludzi która jest ze mną po jednej stronie przejścia będziemy się musieli bić z tymi na przeciwko. Wyobrażam sobie kto na kogo się rzuci.
Ładnie masz zczochrany beret 😂
Jedno krótkie wyznanie, a już nigdy przechodzenie przez przejscie nie będzie dla mnie takie samo :P
Już nigdy nie przejdę przez ulicę bez myśli o wyścigach plemników xD
Ja zawsze myślę o byciu wladcą, że jak przechodze pierwsza to pozwalam mojemu ludowi na ten sam czyn.
Albo takie ,, Podążajcie za swoim Panem, podwładni " - niby takie nic, idzie się na przedzie jakiejś grupy; ale cieszy jakby się wygrało olimpiadę :)
Rozbawiło jak rzadko! :D