#WwMft
To fragment pamiętnika mojej młodszej siostry. Julka popełniła samobójstwo, miała tylko czternaście lat. Pamiętnik prowadziła od początku roku szkolnego, pisała prawie codziennie, opisała wszystko co ją spotykało w szkole. To, że przestała jeść drugie śniadania, bo ją z tego powodu wyzywali. To, że rzucali w nią zepsutym jedzeniem. To, że ktoś jej zrobił zdjęcia podczas przebierania. To, że wuefistka trzymała w kantorku stroje dla tych, co zapomnieli swoich własnych. Z tego powodu strój Julki czasem znikał z jej plecaka, by znaleźć się dopiero po wf. Musiała wtedy ćwiczyć w za małych ciuchach, które dostała od nauczycielki. Wuefistka nazywała Julkę beczką, czasem nawet tłustą beczką.
Niemal każdy jej dzień tak wyglądał. Gimnazjum było małe, więc była pośmiewiskiem całej szkoły. Julka zawarła w pamiętniku wszystko. Opisywała swoje myśli i odczucia, każdą próbę diety, głodówkę, wymioty. Nigdy nie miała pretensji do swoich oprawców, o wszystko obwiniała siebie. Nienawidziła swojego ciała.
O tym, jak ją traktują nie powiedziała żadnemu nauczycielowi. W domu zachowywała się normalnie, nic nie zauważyliśmy. Rodzice dużo pracowali, ja zajęta byłam nauką do matury. W pamiętniku napisała, że nie chciała nas jeszcze bardziej obciążać swoimi problemami. Nigdy sobie tego nie wybaczę. Nie rozumieliśmy dlaczego się zabiła, dopóki nie znalazłam pamiętnika.
Dzień po tym, jak skończyłam czytać zapiski siostry, poszłam do jej szkoły. Nie dałam się wyprosić, pokazałam pamiętnik wychowawczyni Julki. Popłakała się, obiecała ukarać winnych. Uczniów biorących aktywny udział w gnębieniu Julki było ponad dwudziestu. Jedno jest pewne, razem z rodzicami tego tak nie zostawimy.
Julka uwielbiała rysować, miała do tego wielki talent, marzyła o liceum plastycznym. Kochała zwierzęta, chodziła sąsiadkom po zakupy, zaczęła mnie wyręczać w obowiązkach domowych, bym miała więcej czasu na naukę. Była cudowną osobą. Jej choroba była uleczalna, za jakiś czas, przy pomocy dietetyka, mogłaby wrócić do normalnej wagi. Ale tak się niestety nie stanie.
Na Twoim miejscu zrobiłabym piekło na ziemi jej oprawcom, aż ze wstydu sami mieliby ochotę się pozabijać. Na głos czytaliby urywki tego pamiętnika i mówili przed wszystkimi jakimi są bestiami, zabójcami i śmieciami. Nienawidzę takich gówien... Chodzi to po świecie tylko po to żeby zabierać tlen a wartościowe osoby przez takie coś popełniają samobójstwa.
Też bym zrobiła piekło i się boje go opisywać (zbanują mnie). Takim ludziom powinno się odbierać powietrze, bo po co marnować? Więcej nie napiszę, bo za okrutne.
Popieram. Chętnie pomogę.
Bardzo współczuje straty siostry.
Biorąc pod uwagę wiek oprawców (Julka miała 14 lat, więc i oni nie przekraczali pewnie 15-stki), bardziej skupiłabym się na rodzicach, bo to ewidentnie oni wychowali swoje dzieci na nieempatyczne bestie, ew. Zwyczajnie nie wychowywali ich wcale
Wiem co przeżywała siostra i współczuję jej straty. Gimnazjum to jedno wielkie gnojowisko. Ja też wiele przecierpiałam, znosiłam ciągłe prześladowania, aż wylądowałam u psychologa. Miałam myśli samobójcze i depresję w porę zauważone. Mimo wszystko najlepiej zrobić kroki prawne w tym kierunku niż działać więcej na własną rękę, dowody w postaci pamiętnika są, więc to idealny pomysł, żeby utrwalić tym bydlakom do końca życia to, do czego ich mysie móżdżki doprowadziły. Sama nagana i pogadanka nauczyciela moim zdaniem niewiele pomoże, połowie tych głąbów może i tylko na chwilę da coś do zrozumienia, później pójdzie to w niepamięć.
Powinni fragmenty jej pamiętnika przerabiać na języku polskim.
Współczuję Tobie i Twoim rodzicom.
To, że by czytali ten pamiętnik to jeszcze po mordzie ode mnie by dostali albo co gorsza pobilabym ich na śmierć
Wrzucac fragmenty na ich fejsbooki. Niech tez sie poczuja troche gnebieni. Paskudne bestie.
Zorganizować apel dla całej szkoły wraz z rodzicami i niech przed wszystkimi czytają po koleji!
Parodia przestańcie obwiniać wiecznie rodziców dzieciaki w takim wieku patrzą na drugich i to środowisko szkoły ma największy wpływ bo chcą być np cool.co rodzice ja namawiali do gnębienia.przestancie pisać bzdury.
Gdyby moim Młodym coś się takiego przytrafiło - umarłabym. Ale najpierw bym pozabijała każdego, kto w minimalnym stopniu przyczynił się do tragedii.
Popłakałam się. Szczerze się popłakałam.
Współczuję Ci straty siostry. Zawalcz o sprawiedliwość, nie zostawiaj tak tego. To się należy Twojej siostrze. Trzymaj się - chociaż po napisaniu tych dwóch wyrazów, wiem, że to nie jest łatwe i mogą być dla Ciebie to tylko puste słowa.
Straszne... Bardzo współczuję straty takiej cudownej siostry... najgorsze, że nawet nauczycielka w tym uczestniczyła... A te bestie powinny publicznie czytać pamiętnik i wszystko co Twoja siostra tam opisała przeżyć na własnej skórze. Powinni zostać osądzeni oko za oko, ząb za ząb.. Mam nadzieję, że srogo za to odpowiedzą.
No tak, bo skoro byla przesladowana to na oewno musiala byc dobra piekna i cudowna.
LeonardTwarz, przeczytałeś wyznanie? Dziewczyna wyręczała siostrę w obowiązkach domowych, sąsiadkom robiła zakupy, a podejrzewam, że ta lista w rzeczywistości jest o wiele dłuższa. Nawet nikogo nie obwiniała o taki stan rzeczy (oprócz siebie). Tak, to była wartościowa osoba.
dylanula
Nie twierdzę, że ta dziewczyna nie była wartościowá osobá i nie o tym chcę pisać, ale Twój komentarz nie ma sensu. Nie można kogoś oceniać po kilkunastu zdaniach napisanych na jakiejś stronie internetowej. Każdy człowiek ma swoje jasne i ciemne strony. O najgorszym zwyrodnialcu można by napisać jak o świętym, a i o świętym można by napisać jak o zwyrodnialcu. Wszystko zależy od tego, jak chcemy tę osobę przedstawić, a punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
To takie smutne że tak wiele osób ma problemy o których nic nie mówi
Mam nadzieję, że te ścierwa srogo za to odpowiedzą. Za to co zrobili nie powinni zaznać spokoju aż do śmierci.
To, co robiły te potwory, chyba się podpina pod podżeganie do samobójstwa.
No więc powodzenia, całe Anonimowe stoją murem za Wami.
Czy przypadkiem za takie znęcanie się nie grozi poprawczak? Może pora na powrót karmy i ukaranie gówniarzy. Oświeci mnie ktoś jak to jest?
Art. 151. Kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Ogólnie oni są niepełnoletni więc to co może być dla nich najgorsze to właśnie poprawczak, jakiś ośrodek.
Ja bym to zgłosiła.
Tak poza tym to zrobiłabym wszystko by każdy wiedział o tym co się stało. By te śmieci żałowały swojego marnego żywota.
No coś mi się właśnie kojarzy, że poprawczak to by ich na pewno zaprosił w swoje skromne progi za to, co się stało :)
Nie wierzę, że człowiek człowiekowi może robić takie rzeczy. Jest mi tak przykro... Gdyby miała odwagę komuś o tym powiedzieć wszystko skończyłoby się inaczej... Trzymajcie się.
Nie wierzysz? A popatrz mieliśmy taki rok 2022 kiedy to putler uznał, że Ukraina należy do rosji i wymorduje masę niewinnych zwierząt, dzieci i kobiet...no i mężczyzn, ale Ci to pierwsi do ucieczki byli jak nastąpił atak ;)
Zrobilabym kserokopie pamietnika Julki i wreczyla rodzicom tych bezdusznych smarkow, zeby mieli calkowita swiadomosc calej sytuacji.
wyrazy współczucia, nie odpuszczajcie, winni muszą ponieść karę, tego nie można tak zostawić
Nie zostawiajcie tak tego. Te gówna muszą dostać nauczkę. Niech każdy wie do czego doprowadzili. Z czegoś takiego nie da się wybronić.
To okropne co spotkało Twoją siostrę. Bardzo współczuję.