Byliśmy z żoną na zakupach. W pewnej chwili chciała przetestować po raz kolejny moją czujność (tak mi się przynajmniej wydawało, bo zdarzało jej się tak robić) i wyciągnęła portfel z tylnej kieszeni moich spodni. Tym razem nie zareagowałem... tym razem to nie była moja żona.
Dodaj anonimowe wyznanie
Myślałem, że już w przedszkolach wszystkie dzieci wiedzą, że nie nosi się portfela w kieszeni na tyłku. Kusiłeś los - zgrabne poślady+portfel = żadna złodziejka się nie oprze.
"Wysoki sądzie, ja... ja po prostu musiałam dotknąć, a z tym portfelem to tak głupio wyszło"
A jak kobieta nosi krótką spódniczkę to kusi gwałciciela? "Bo żaden się nie oprze"?
jak się okazuje, czujnym trzeba być wszędzie. ostatnio okradli ludzi w szpitalu, w sali obok mojego taty... zostawili tylko puste portfele, żeby właściciel później się zorientował
mi szpitalu zajebali nowego laptopa od babci. miałam siedem lat, a to był szpital dziecięcy...
i tym razem to nie był portfel, tylko kilka miliardów dolarów
tym razem nie z portfela, tylko z konta w Szwajcarii
bo okazało się, że nie byłeś z żoną na zakupach, tylko jesteś baronem narkotykowym w Kolumbii
Niemal jak z tym chłopcem, co krzyczał "wilk!".
I co dalej?
Portfela ni ma i tylo :)
Ten złodziej po pupciu chciał Cię wymacać, a portfel to tak przy okazji wziął...
O cholera...
Nienawidzę jak facet nosi portfel w tylnej kieszeni. Chce go złapać za tyłek i wychodzę na jakąś szmate co leci na zawartość portfela. 😂
Urrrrocze
Ups,życie.