Siedziałam w kinie między moją mamą, a jakimś facetem. Podczas seansu było ciemno, a ja jadłam na spółkę z mamą popcorn. W połowie filmu zorientowałam się, że wpierdzielam popcorn od gościa, który siedział obok mnie, a nie od mamy! Po filmie przeprosiłam i oddałam mu pieniądze za popcorn.
Dodaj anonimowe wyznanie
Haha. Wyobrażam sobie minę teho faceta jak podjadałaś jego popcorn :D
Ale jak to? To...on się nie zorientował podczas filmu? Nic nie powiedział??
dobrze wychowany :D głupio mu było zwrócić uwagę :p
Albo było mu wszystko jedno, bo i tak by nie zeżarł.:D
Chyba, że w popcornie na dnie była "specjalna dziura" na pewien instrument i tylko czekał, aż się dokopie ;p
To ja kiedyś wyżerałam popcorn jakieś mocno zakochanej parze, bo byłam tak zainteresowana filmem, że zapomniałam, że koleżanka kupiła popcorn xD
Minę w stylu: "Zabijemy cie jeszcze dziś" pamiętam do dzisiejszego dnia xD
Moze facet mial nadzieje, ze wasze rece sie spotkaja
dobrze wychowany :D głupio mu było zwrócić uwagę :p
Fajnie się zachowałaś. :) Większość ludzi w takiej sytuacji myśli o tym, jak zapaść się pod ziemię, a nie jak zadośćuczynić poszkodowanemu. Okejka ode mnie. ;D
Był taki wspaniałomyślny, że nawet nie zareagował :)
Stówka za popcorn w plecy, współczuję.
Może przy okazji drapiąc w pudełku za popcornem po czymś go smyrałaś haha