#GKtSr
Następnego dnia postanowiłam, że zrobię sobie maseczkę na twarz i pojeżdżę na rowerze. Cały dzień zwlekałam i zła na siebie w końcu postanowiłam wypełnić zadanie tak gdzieś pod wieczór. Nałożyłam na siebie glutowato-zieloną maseczkę, nastawiłam budzik na pół godziny, aby od razu po umyciu twarzy wsiąść na rower zanim się ściemni. Od razu po tym rozsiadłam się przed moim jedynym przyjacielem - komputerem.
Kiedy dzwonek zadzwonił ze zdziwieniem popatrzyłam na telefon i nie mogłam sobie przypomnieć, po co ja go nastawiałam. Zerknęłam za okno i zorientowałam się, że zaraz zrobi się ciemno, szybciutko wskoczyłam na rower i przejechałam połowę mojej kochanej wsi, gdzie każdy zna każdego. Byłam w marnym humorze, więc starałam się ignorować spojrzenia przechodniów, które zwalałam na mój profesjonalny wygląd na rowerze.
Gdy zadowolona wróciłam do domu i spojrzałam w lustro byłam bliska zesrania się w przedpokoju. Wiara w mój profesjonalny wygląd została roztrzaskana w jednej chwili, a wspomnienie o poważnej rowerzystce z twarzą pokrytą glutowatą masą kazało mi przerzucić się na Chodakowską.
Haha pewnie ludzie myśleli że Fiona szuka Shreka :D
Hahaha you made my day :D
Niektóre przysłowia, powiedzonka, konstrukcje (np. to "You made my day") mają sens tylko w języku, z którego pochodzą. Oczywiście, polski jest rozbudowanym językiem, w którym można bardzo wiele wyrazić, no ale nie wszystko jednak... Mowa to żywy organizm i uważam, że nie ma się co tak spinać o zapożyczenia.
@lajk więc dlaczego Twój nick nie jest po polsku jeżeli polacy nie gęsi swój język mają? :D
Może się czepiam, ale wersja poprawna to "Polacy nie gęsi, iż swój język mają"
@lajk czyli rozumiem, że jeśli piszesz spolszczone zapożyczenia z języka angielskiego (lajk, nik), to już jest poprawnie, polsko, patriotycznie etc.? W takim razie "ju mejd maj dej" i już używam polskiej mowy :)
Nie ma to jak czepiać się o byle pierdołę. Ludzie, to jest internet, i co z tego że to polska strona. Każdy ma prawo pisać jak mu się podoba, a zwrot którego użył(a) Nfika ma sens tylko po angielsku i jasno wyraża to co autor chciał przekazać.
"spojrzałam w lustro byłam bliska zesrania się w przedpokoju. " - wygrałaś XD
Też mnie to rozwaliło hahaha :D
Skąd ja wiedziałam, że tak to się skończy...XD
To nie czułaś że masz coś na twarzy??? :P
Z czego była ta maseczka, że nie zaschła? Bo ja jak robię maseczkę z glinki to zasycha i czuć ją na twarzy (muszę spryskiwać wodą co chwilę).