#FQCCJ

Historia nie jest moja, lecz mojej dziewczyny. Sama nie ma wystarczającej odwagi aby to napisać.

Działo się to 8 lat temu, kiedy moja luba miała 10 lat. Wracała sobie wesoło do domu, aby dojść "normalnie" ulicami musiałaby iść około 2 kilometrów. Z racji że było to ok. 19 jesienią, postanowiła iść skrótem przez las, od koleżanki do domu miała jakieś 300-400 metrów. Znała te lasy jak własną kieszeń, praktycznie szła na pamięć. Zobaczyła, że idzie grupka pseudokibiców dwóch warszawskich klubów na "ustawkę". Mała A. wystraszyła się widząc ok. 50 osób idących się bić. Postanowiła nadrobić kilkadziesiąt metrów i obejść "kibiców". Pech chciał, że trafiła na coś najbardziej zwyrodniałego, co może spotkać kogokolwiek.
Szła dosyć powoli i po cichu, zauważył ją ten bydlak. Złapał ją i próbował zgwałcić. Zaczął ją rozbierać i przytrzymywał jej usta, aby nie krzyczała. Na szczęście udało się jej wykrzyczeć "pomocy", na tyle głośne, aby zwrócić uwagę kibiców. Do bijatyki jeszcze nie doszło, przez co wszyscy ruszyli jej na pomoc. Uratowali ją. Połowa z nich została z tym zwyrodnialcem, połowa poszła odprowadzić ją do domu. Zdziwienie rodziców było ogromne, gdy do domu ich córkę przyprowadziło 30 osób. "Kapitanowie" obu drużyn weszli do domu i opowiedzieli o co chodzi. Powiedzieli, aby nie wzywać policji, bo część z nich została i już się nim zajęła.

Wiem, że ten portal ma duży zasięg. Mam nadzieję, że którykolwiek z was to czyta. Wiedzcie jedną rzecz: uratowaliście najwspanialszą dziewczynę jaką znam. Mam nadzieję, że wam w życiu się powodzi.
Agatulka Odpowiedz

Czemu wszystkie te historyjki kończą się cudem. Gratulacje

Benzenokarboaldehyd

Byłoby lepiej gdyby kończyły się tragedią?
A tak serio to różne się kończą dane historie, wystarczy porozmawiać z ludźmi by dowiedzieć się jak odmienne scenariusze pisze nam życie.

agata417

Na tej stronie było naprawdę wiele tych nie kończących się cudem.

Ckawka

Bo wielu gwałcicieli nie planuje swoich czynów. Wiele takich sytuacji to po prostu 'normalni' mężczyźni, którym nadarza się sposobność - parafrazując okazja czyni gwałciciela.(kobiety statystycznie stosują gwałty w domu, stąd mężczyźni tylko wymienieni).

Ofiara ma możliwość wezwać kogoś z okolicy lub ktoś zauważyć.

Zutaras Odpowiedz

Przejscie 2 km szybkim marszem to niecale 20 minut a nawet mniej. Akurat tyle mialam ma przystanek autobusowy, wiec wiem. Dziesieciolatka powinna miec juz troche oleju w glowie, wiedzac, ze nie powinna skrecac w las jesli jest sama o tej porze. Jak nie krzywdza dzieci to porywaja. I co z tego, ze te lasy znala na wylot ? Co innego byc w lesie o 10 co innego o 19. Przyszla by pozniej do domu, ale taka przygoda by sie jej nie przytrafila. Corka znajomej w tym samym wieku skaczyla godzine wczesniej lekcje i przeszla przez las cala droge do domu tez sama. Nic sie nie stalo, ale dostala opieprz zycia.

PrinceAli Odpowiedz

A dziewczyna wyraziła zgodę na opisanie tej historii w sieci?

Dodaj anonimowe wyznanie