Mam 16 lat i nie chcę w przyszłości mieć dzieci, dla mnie to jest nadmiar obowiązków i wyrzeczeń i chcę przeżyć swoje życie tylko dla siebie, bez ograniczeń, jakim jest ogromna odpowiedzialność za drugą osobę. Ostatnio powiedziałam o tym swojej matce, jej reakcji po niej się nie spodziewałam. Powiedziała, że to brzmi idiotycznie i że pewnie naczytałam się jakichś głupot w internecie i dlatego tak uważam, ale kiedyś z pewnością przyjdzie moment że odmieni mi się (jestem pewna że nie). Powiedziała że muszę koniecznie urodzić dziecko bo jeżeli organizm kobiety nie spełni najważniejszej funkcji to potem będą problemy ze zdrowiem. Cóż, jakoś nie przekonało mnie to do zmiany zdania.
Dodaj anonimowe wyznanie
Masz dopiero 16 lat. Nawet jeżeli teraz jesteś przekonana, że czegoś chcesz lub nie chcesz, to takie jest właśnie prawo twojego wieku. Twoje doświadczenie życiowe dopiero się tworzy. Może być, że zmienisz zdanie. Może być też i tak, że go nigdy nie zmienisz. Najważniejsze, żeby to było twoje zdanie.
Dzieci trzeba chcieć jak już się je ma a wcześniej to tylko osobista decyzja, której nikt nie powinien komentować, k.. jego mać!
Bardzo przykry jest tekst, że "naczytałaś się w internecie", gdy mówisz własną opinię, czy swoje odczucia, sama też się z tym zetknęłam i też od najbliższych. 🧐
Super, że wiesz, że Twoje życie to Twoje decyzje. Tym bardziej, że przy tak powaznych sprawach jak nowy człowiek można na spokojnie zniszczyć życie paru osobom (dziecku, rodzicom dziecka)
bardzo chcialam miec dziecko majac 20 lat, 10 lat pozniej totalnie mi przeszlo, nie chce sie zastanawiac, czy facet dzwignie ojcostwo, czy nie zostane z dzieckiem, nie chce nieprzespanych nocy i wiecznego zmeczenia, nie chce sie martwic, czy cos sie stanie w naszym cudownym kraju i bede ledwo przedla majac jeszcze dziecko na glowie, nie chce ryzykowac przyjemnosci typu nietrzymanie moczu i wypadajace narzady rozne, a o tych konsekwencjach ciazy nie mowi sie glosno, nie chce przezywac kilkunastogodzinnego bolu porodu...
problemow ze zdrowiem nie mam, nie z powodu nieposiadania dzieci, takie tam piertolenie jak to, ze bolesne miesiaczki przechodza po urodzeniu dziecka
to twoja decyzja, matka za ciebie tych potencjalnych dzieci nie wychowa i nie jestes jej nic winna
polać jej!
Mnie najbardziej zasmuciło, że matka nie akceptuje zdania swojego dziecka w takim ważnym temacie, a na dodatek zrzuca winę na internet.
Z kolei ja zawsze mówiłam, że chcę mieć jedno dziecko, urodziłam je i chociaż chodzę niewyspana, to umiarkowanie szczęśliwa. Ciąża w miarę lekko, poród super lekki, brak komplikacji, ciało nie oberwało. Tylko co z tego, skoro ciągle teraz słyszę „jak to jedno!? Samotne takie, biedne, to egoizm!”. No ku**a. Nie dogodzisz. I idąc tym tokiem rozumowania miej to gdzieś, będziesz szczęśliwsza.
W sumie co to kogo obchodzi - to tylko i wyłącznie twoja decyzja i nic nie ma do rzeczy "odmienianie"
Zapomniałam dopisać, matka jeszcze powiedziała mi że jestem niepoważna skoro nie chcę brać na siebie tej odpowiedzialności. 😐
Kurze, masz 16 lat. Jeszcze co najmniej 2 lata masz prawo być niepoważna. Ale póki co masz nauczkę żeby z matką na poważne tematy nie rozmawiać.
Lepiej drinka pić ze smakiem, niż użerać się z gówniakiem :)
"Zamiast wychowywać smarka, lepiej walnąć se browarka."
Haha :) też dobre :)
Kolejna naiwna młoda dziewczyna co nasiąkła lewicową ideologią i uwierzyła, że własne dziecko to największe życiowe nieszczęście. Ale to w sumie dobrze, że nie chcesz mieć dzieci. Lewaki nie powinny się rozmnażać i przekazywać swoich ideologicznych głupot dalej. Ja jestem za tym aby dać lewactwu wszystkie prawa o jakie drą japy. Chcą nie rodzić? Proszę bardzo. Nie ródźcie. A jak już któraś przypadkiem wpadnie to pozwólcie jej usunąć ciążę. To dziecko i tak nie byłoby kochane przez wyrodną matkę. Pozwólcie lewakom żyć jak chcą. Seks bez ograniczeń, z kim popadnie, niech sobie nawet co drugi dzień zmieniają płeć i wymyślają kolejne płcie (doszli już do 53 rodzajów). Zero obowiązków, najważniejsza jest wygoda, zero odpowiedzialności za cokolwiek, kretynizm, neomarksizm, głupota, zezwierzecenie. Przecież takimi dxiałaniami oni sami siebie wyniszczą. Wymrą bezpotomnie w ciągu jednego pokolenia. I chwała im za to, że uwolnią resztę normalnego świata od swojej obecności. Brawo ty!
Szanowna autorko niniejszego wyznania. Życzę Ci spełnienia życiowych marzeń, a szczególnie tego dzisiejszego ;)
Cooo? Nie jestem lewakiem XD a gdybym zaszła w ciążę to nie usunęłabym bo tego nie popieram, no i też nie popieram tej ideologii z odmiennymi orientacjami i zmianą płci. Nie wiem skąd Ci się wzięło że jak ktoś nie chce mieć dzieci to od razu lewacka ideologia. Tak, dla mnie ważna jest moja wygoda, a dla kogo nie jest? Nie chcę poświęcać tej wygody dla dziecka i mam do tego prawo i nic ci do tego.
autorko jeśli to co piszesz to nie troll to jestes zwykłą idiotką. Orientacje i płeć to nie ideologia tylko fakty naukowe.
Ivoncik pokaż mi jeden prawicowy kraj, w którym jest większy współczynnik przyrostu naturalnego, niż w takiej "lewackiej" Francji. Idź lepiej dziecko usiądź, poucz się trochę historii, bo Ci Bosak z Korwinem zjechał czerep.
Bulbulator, a kto Ci dał prawo mnie obrażać? Twoim zdaniem to nie jest ideologia, ok. Ale nie musisz mnie od razu wyzywać
Ideologia nie jest tak obraźliwym określeniem, jak wyzywanie kogoś od idiotek. Napisałam ogólnie o społeczności lgbt, a bulbulator obraził(a) personalnie mnie. Jest różnica.
Ale to jest moja opinia. Mam prawo ją wyrazić.
Nie ma prawa, ponieważ to nie jest opinia, tylko chamskie obrażanie mnie. Opinia brzmiałaby np. tak: "Strongerthanever, nie zgadzam się z twoim komentarzem, moim zdaniem to nie jest ideologia, tylko fakty naukowe"
Ideologia (z greckiego idéa – wyobrażenie, lógos – słowo, nauka) jest zbiorem idei, poglądów i przekonań opisujących rzeczywistość oraz zawierających jej ocenę i zasady postępowania grup, ruchów społecznych i partii politycznych. Ideologia tworzy obraz świata istniejącego i prezentuje wizję przyszłości. Dla ciebie to jest bardziej obraźliwe (o ile w ogóle jest) niż wyzywanie od idiotek?
Hasła w stylu "It's OK to be gay", albo "anders ist besser" już zakrawają o ideologię. Nakłady finansowe na organizacje promujące homoseksualizm, wciskanie go gdzie się da w popkulturze (nawet w nowej wersji Ani z Zielonego Wzgórza musiał być wątek homo) jest nachalną, wszędobylską ideologią. Więc proszę się tak nie oburzać, ideologizm wynika ze strukturyzacji środowisk promujących i popularyzujących owo zjawisko. Dziękuję za uwagę.
Strongerthanever z pewnością ma na myśli ideologie gender a nie osoby homoseksualne lub trans. A gender to owszem jest ideologia. Spełnia wszystkie znamiona ideologii.
Mając 16 lat też nie chciałam mieć dzieci ani brać ślubu. Od tamtej pory minęło 14 lat. Nadal uważam że małżeństwo nie jest mi do niczego potrzebne, ale znalazłam w końcu wspaniałego partnera i poczułam że chciałabym zostać mamą. Mamy córeczkę i nie żałuję, dla mnie to coś pięknego. Także może Ci się jeszcze odmienić, bo masz dopiero 16 lat i jeszcze wiele rozterek i trudnych decyzji przed Tobą. Możesz też trwać w swoim postanowieniu i nic w tym złego. ;) Najważniejsze to żyć w zgodzie ze sobą.
Moim zdaniem ważniejsze od samej chęci bycia rodzicem jest dokładne tego przemyślenie. Samą Miłością dziecka się nie wychowa. Trzeba też zapewnić mu jakąś przyszłość i nie martwić się za co je ubrać, nakarmić, nie mówiąc już o innych potrzebach. Razi mnie jak widzę artykuł w stylu "W 7 osób mieszkamy na 30 m2, bo nie stać nas na kupno mieszkania, a dzieci nigdy nie były na żadnej szkolnej wycieczce".
No ale bywa i tak. Co więcej, niektórzy mają dzieci mieszkając w namiotach lub lepiankach, a te dzieci w wieku 4 lat pomagają przy wypasie bydła czy innych zwierząt, albo mielą ziarna na mąkę. Sądzisz, że ich życie jest mniejsza wartością niż kogoś, kto nagrał gejfonem jakieś debilizmy z modnymi i "popularnymi" koleżkami ze szkoły, będąc z nimi na wspólnej wycieczce za hajs starych?
Nie, oczywiście że nie są mniejszą wartością, ale sytuacje o których wspomniałeś są normą w innych krajach, o całkiem odmiennej kulturze. Zazwyczaj jest tam bieda, ale dzieci nauczone są innych wartości. Najczęściej są to kraje 3 świata, gdzie cała rodzina coś robi żeby się utrzymać i to jest tam normalne. Dzieci nie zastanawiają się czy po szkole chcą iść na basen, czy na dodatkowe zajęcia z karate.
U nas w kraju za to propagowane jest nieróbstwo i siedzenie na socjalach, niestety.. Takie rodziny nie myślą co mogą dać od siebie żeby żyło im się lepiej, tylko co mogą dostać. A najwięcej dostają właśnie Ci, którzy mają dużo dzieci.
Tak, socjalizm tworzy patologie, a rozdawanie ludziom pieniędzy to najobrzydliwsza jego forma.