#FI5cE
Mianowicie uwielbiam korzystać z usług prostytutek, mimo że mam żonę i dzieci.
Robię to jednak tak, że prawdopodobieństwo „wykrycia” jest w zasadzie zerowe.
Po pierwsze nie robię tego w swoim mieście, tylko na wyjazdach, a te zdarzają się powiedzmy raz na kwartał.
Po drugie – nie kontaktuję się nigdy z własnego telefonu, zawsze jest to karta, o której żona nie ma pojęcia i jest ukryta tak, że nie do znalezienia.
Po trzecie – pełna dyskrecja. Nie parkuję pod domem divy, zabieram ze sobą tylko i wyłącznie pieniądze (dokumenty, telefon, klucz do mieszkania itd. zostaje w samochodzie).
Dlaczego to robię? Bo żona nie spełnia moich oczekiwań? Ależ nie... W łóżku spędzamy fantastyczne godziny naszego życia, nie ma tabu. Ja po prostu to lubię, dość długo i dokładnie wybieram panny i są to zawsze sprawdzone dziewczyny z dobrym „warsztatem”. Kilka dni temu byłem z kobietą, której figury i urody może zazdrościć 90% kobiecego rodu... W seksie prawdziwy wulkan, wiem, że ją odwiedzę jeszcze nie raz.
Możecie hejtować...
Możesz z takiego wyjazdu przywieźć pamiątkę w postaci choroby wenerycznej. Prezerwatywy zmniejszają ryzyko zakażenia ale nie chronią całkowicie. I wtedy sprawa się rypnie
przy oralu mozna w gumce, sa tez chusteczki lateksowe do oralu w strone kobiety
nie zmienia to faktu, ze np. takie hpv przechodzi w 75% przez gumke, a niektore szczepy wywoluja raka
albo sprawa sie rypnie, bo zarazi ja jakims cholerstwem, albo np. spowoduje u niej raka wlasnie i bedzie patrzyl na jej cierpienie
moze wtedy pojawi sie moralny kac
No i to jest prawdziwe anonimowe wyznanie. Leci plus, choć cholernie szkoda mi Twojej żony.
Z drugiej strony, Ty też możesz nie wiedzieć o wielu rzeczach ;)
Będąc jego żoną wolałabym nie wiedzieć. Serio. Bo trudno by mi było uznać uzależnienie za zdradę, a jednak oszustwo okropne.
Uzależnienie, jeśli ktoś nad nim pracuje, łatwiej wybaczyć. Mimo wszystko to wymaga ogromnego poświęcenia. Chociaż Autor nie pracuje nad sobą, więc jednak nie ma żadnego usprawiedliwienia.
Nie ma pewnych i bezpiecznych dziewczyn. A jak ci zrobi zdjęcia i wpuści do internetu bo ma takie hobby? Bo chyba nie robisz tego w masce. Pomijając już to że takiej pani może się coś przytrafić a policja odnajdzie twoje ślady biologiczne.
Za dużo naoglądałeś się filmów z serii "CSI".
oj tam ostatnio na fb czytalam historie dziewczyny, ze typ zamontowal kamerke w lazience skierowana na prysznic i w ich pokoju na lozko i wrzuca te rzeczy do netu po dzis dzien mimo paru wyrokow
freaki sie zdarzaja
Zawsze się zastanawiam co kieruje osobami, które nie mają tak naprawdę na co narzekać w związku jeśli chodzi o seks, a i tak zdradzają.
I po co wchodzą w stałą relacje lub małżeństwo, gdy znają swoją naturę.
Autorze kręci Cię zdrada, czy tak po prostu masz, że nie potrafisz być z jedną kobietą?
PS: możesz być mistrzem kamuflarzu, ale predzej czy później to wyjdzie.
Pomyślałeś kiedyś, że poza kwestiami uczuciowymi narażasz swoją partnerkę zdrowotnie na złapanie od Ciebie jakiejś wenery?
jestes zaburzony
i oby zona sie dowiedziala
No ale po co się ozeniles w takim razie ? Trzeba było znaleźć kogoś kogo byś tym nie krzywdził
A mi to bardziej wygląda na ,,Patrzcie! Uprawiam seks z pięknymi kobietami" Niż z jakimś uzależnieniem. W sensie, bardziej tu chodzi o dowartościowanie się Zdanie o tej kobiecie co aż 90% kobiet by jej urody zazdrościło (XD) mi to uświadamia. Jeżeli jest tak jak piszę, to autorze tylko przypomnę, inni również płacą za te usługi i za te same kobiety co ty. Nie jesteś jedyny, ale to tylko moje przypuszczenia, mogę się mylić.
Sęk w tym, że czasem trafiają się też nie za piękne.
Ja po prostu lubię ten dreszcz emocji, gdy szukam panny, wybieram, potem czekam aż się nadaży okazja, potem te podniecenie, gdy się wybieram, czy wszystko jest ogarnięte, nie brać portfela, nadmiaru pieniędzy, czegolwiek zbędnego.
Sam seks nie jest kluczowy (choć i tu zdarzają się perełki, nie mogę zaprzeczyć), kluczowe jest spełnianie fantazji i emocje.
Czyli narażasz życie i zdrowie swojej żony tylko po to, żeby zaspokoić swoją przyjemność? Nawet jeśli każdej ze swoich kochanek robiłbyś test na HIV, to żeby był on miarodajny trzeba by go zrobić 12 tyg od zakażenia - jak myślisz ile prostytutka ma klientów w okresie 12 tygodni? Jakbyś miał jaja to postawiłbyś sprawę jasno - po co trwać w małżeństwie jeśli wyznaje się inne wartości. Szukaj kobiety, która chciałaby tworzyć otwarty związek - ale pewnie boisz się, bo sam chcesz zdradzać i nie być zdradzanym. Nie jesteś chory, uzależniony- jesteś egoistyczny i wcale nie kochasz swojej żony. Chcesz mieć po prostu profity życia kawalerskiego i małżeńskiego. W dodatku leczysz swoje kompleksy - wiesz doskonale, że żadna piękna kobieta, którą wynajmiesz na kilka godzin za pieniądze nigdy nie chciałaby z tobą być za darmo na stałe. Dlatego trwasz w małżeństwie traktując swoją żonę jak bezpieczną przystań...Żałosne
Mam podobną sytuację tyle że nie mam dzieci i moja partnerka nie jest jeszcze moją żoną.
Z jakich stron bierzesz prostytutki?
W zasadzie tylko i wyłącznie kieruję się reckami z garsoniery a one prowadzą najczęściej na escort.
A za granicą to już saper tak zwany.
Umbriak trysnął.
Bo?
Generalnie uważam, że autor jest żałosny 🤷
A tak, zdrada jest prymitywna. Nie Ti co zdrada kontrolowana (cuckold). To jest nowoczesność.
A co ma do tego zdrada? Facet po prostu spłyca interakcje międzyludzkie, które mają genialny potencjał emocji i uczuć do transakcji finansowej.. Najpłytszej i najbardziej prymitywnej formy. I uważa to za powód do chwalby. 🤦 Mam bardzo niskie mniemanie o takich ludziach.