#FEU2U
Kiedyś Wiktoria przyszła do przedszkola z nową bransoletką. Bardzo mi się spodobała. Postanowiłam ją sobie przywłaszczyć.
Nie pamiętam jak, ale zabrałam jej ozdobę i schowałam w moim segregatorze (każda osoba miała swój segregator na prace). Wiktoria w płacz, bo zgubiła nową bransoletkę. Idzie do przedszkolanki i mówi jaka jest sytuacja. Kobieta zorganizowała akcję szukania przedmiotu.
Jako dobrą koleżanka "znalazłam" bransoletkę.
Prawie nikt o tym nie wie.
W późniejszych latach mojego życia kradłam innym kolejne przedmioty.
Podejrzewam, że jestem kleptomanką.
walcz z tym!
Albo zwyczajną złodziejką :)
Jeżeli jej głupio i oddaje, to kleptomanką
Jesli postanowilas ukrasc bransoletke, bo ci sie podobala, to nie kleptomania, a zlodziejstwo. Kleptoman kradnie dla samej kradzierzy.
@TrvskawkaNaTorcie Oj tam :D
Dlatego w przedszkolu,do którego chodzi moja córka zabraniają przynosić bransoletek czy lancuszkow. Tym bardziej,że dziecko zajmuje się właśnie tym zamiast skupić się na zajęciach
Jak to teraz się ładnie mówi na kogoś, kto bezczelnie kradnie czyjąś własność... Kleptoman...
Jest różnica między złodziejem a kleptomanem, radzę przeczytać wpierw.
Teraz już tak nie mam, ale jako dziecko miałam podobne skłonności do kradzieży. W przedszkolu kradłam głównie małe zabawki, jak te z kinder niespodzianki. Jedna z moich koleżanek też kradła jako dziecko. Do dziś pamiętam jak po chamsku (niemalże na moich oczach) podprowadziła mi moje ulubione kosmetyki, a gdy znalazłam je u niej po dwóch latach, to za żadne skarby nie chciała się przyznać do tej kradzieży. Powiedziała, że nic takiego nie pamięta (miałyśmy wtedy 10, a potem 12 lat).
Jestem ciekawa, czy takie skłonności są częste u dzieci?
Ja tak miałam, aż do pierwszej spowiedzi ;p też kradłam jakieś bezwartościowe przedmioty typu tazosy :)
Będziesz dobrym politykiem