Ja swego czasu jak robiłam dwójkę raz w tygodniu to było święto 😀 w sumie dopiero maturalny stres naprawił mi organizm i od tamtej pory jest raz na 2 dni.
Też pozdrawiam, przypomniało mi to historie z podstawówki gdy 4 dni siedziałam na nocku (kucając łatwiej zrobić) i płakałam bo ten potwór nie chciał wyjść. Też mało co tyłek nierozerwany.
Standardowo 5 razy dziennie. Strasznie mnie to męczy. Zawsze rano po wstaniu, potem po śniadaniu, przed obiadem, po obiedzie, przed snem. Czasem jest extra w nocy, czasem dochodzi jeden lub dwa w dzień. Normalnie wykończyć się można
od dzieciaka milam zaparci takie, ze dwojka byla co 5-7 dni, rekordem byly 2 tygodnie
w szpitaly nie wyladowalam przez to nigdy, nic mi nie peklo
idz z tym do lekarza/dietetyka
To weź sobie popijaj herbatki ziołowe na trawienie czy coś... Szkoda żeby Ci tak dupę urywało...
Ja swego czasu jak robiłam dwójkę raz w tygodniu to było święto 😀 w sumie dopiero maturalny stres naprawił mi organizm i od tamtej pory jest raz na 2 dni.
Zaparz sobie rumianek wieczorem i rano nie będziesz miała problemów :)
I juz nie mozna powiedziec, ze dupy nie urywa ;D
To wyznanie dupy nie urywa. A nie, sorry...
Też pozdrawiam, przypomniało mi to historie z podstawówki gdy 4 dni siedziałam na nocku (kucając łatwiej zrobić) i płakałam bo ten potwór nie chciał wyjść. Też mało co tyłek nierozerwany.
Jest jeszcze jeden sposób o którym nikt nie mówi. Z rana kawa i papieros. I masz prawie pewne, że zrobisz kupę."Café y cigaro, es cagaro ". Xdd
Nikt nie mówi? Czyżby?
Standardowo 5 razy dziennie. Strasznie mnie to męczy. Zawsze rano po wstaniu, potem po śniadaniu, przed obiadem, po obiedzie, przed snem. Czasem jest extra w nocy, czasem dochodzi jeden lub dwa w dzień. Normalnie wykończyć się można
Jakbym czytała o swoim mężu 🙂
Tak to je jak sie je tyle zlego jedzenia
od dzieciaka milam zaparci takie, ze dwojka byla co 5-7 dni, rekordem byly 2 tygodnie
w szpitaly nie wyladowalam przez to nigdy, nic mi nie peklo
idz z tym do lekarza/dietetyka