#F8DId
Nie rozumiałem, dlaczego babcia chodzi do konfesjonału - przecież nie ma się z czego spowiadać, na pewno papież kiedyś ogłosi ją świętą! Nawet kiedyś zapytałem o to babcię - z czego ona może się spowiadać, skoro nie grzeszy? Odpowiedziała, że jest grzesznicą, ale miło jej, że uważam ją za świętą.
I jak tak się teraz zastanawiam, to moja świętej pamięci babcia święta wcale nie była. Kochałem ją zawsze, miło wspominam zabawy z nią, ale... nikt nie zrobił mi i mojej rodzinie większej krzywdy niż ona. Całe życie nastawiała mnie przeciwko mojej mamie i siostrze, moją mamę posądziła nawet raz o pedofilię, bo "zbyt dokładnie mnie myła". Dziecięcy psycholog na szczęście zapewnił, że nic takiego nie miało miejsca, ale do dziś pamiętam kłótnie rodziców z tego okresu. Siostry przez wiele lat szczerze nienawidziłem, bo wierzyłem babci, że rodzice kochają ją bardziej niż mnie i że wszystko co robi, robi aby mi w jakiś sposób dopiec. W plotki, które babcia rozsiewała do dziś jeszcze niektórzy sąsiedzi wierzą, a nigdy przyjemne nie były i zawsze mocno uderzały w siostrę i mamę. Jedna z nich głosiła, że moja siostra w wieku 13 lat miała usuniętą ciążę. Wszystko dlatego, że po lekach, które brała, drastycznie schudła.
W oczach ludzi z małej miejscowości, w której mieszkamy, jesteśmy patologią.
Nie wiem kiedy zdałem sobie sprawę z tego, że moja babcia nie jest do końca normalna, ale wiele, wiele lat żyłem w przeświadczeniu, że jest to jedyna osoba, która chce mojego dobra. Czemu tak bardzo nienawidziła mamy i siostry nigdy się tak naprawdę nie dowiem, choć tata twierdzi, że uważała, że mama zabrała jej syna, a moja młodsza siostra miała jej zabrać mnie. W dodatku siostra wygląda jak mała kopia mamy.
Morału nie ma. Mogę tylko na koniec dodać, że jej czyny nie umniejszały mojej straty po jej śmierci.
Zachowanie identyczne jak mojej "babci". Tylko, że ja odkąd zrozumiałam co ta kobieta wyprawiała to z nią nie rozmawiam. I nie zamierzam tego zmienić. Szybciej mi kaktus na czole wyrośnie niż pójdę na jej pogrzeb.
Kto przeczytał: szybciej mi kutas na czole wyrośnie?
Jeżeli ktoś zamiast kaktus czyta kutas to już kiepsko z nim :D
@Mammalia ...
Ja tak przeczytałam...
Bogu, za co mnie karasz? :(
Szkoda, że nie umniejszały, no powinny. Mimo, że zdałeś sobie z nich sprawę, chyba nie do końca js rozumiesz.
Albo jej podświadomie wybaczył. Można rozumieć wiele rzeczy, ale nie trzeba od razu wszystkiego przekreślać.
Podobnie moja babcia na jakiś rok przed śmiercią. Spędziła go w naszym domu, bo wymagała opieki. Dziś uważam, że podatność na wpływy rodziny, która rozmawiała z nią tylko przez telefon, wiadra jadu wylane na nas za błahostki mogły być skutkiem jakiejś choroby psychicznej, która ujawniła się pod koniec życia. Nie wiem tego, rodzice zataili przede mną wiele kwestii medycznych. Może gdybym wiedziała co się stało zapłakałabym na jej pogrzebie. Tymczasem z powodu niesnasek w ostatnich miesiącach jej życia ja do dziś nie uroniłam po niej ani łzy.
co za wstrętna baba! masakra!
Jakbym "dziadka" widziała...
Ja robie co innego w konfesjonale
Jak to typowa teściowa.
Dziwne. Ja mam normalną babcię. Ale Ci współczuję, trzymaj się!
Miałam dokładnie to samo, tylko z dziadkiem i to ja i moja mama byłyśmy te złe, a mój brat musiał tego wysłuchiwać..no pogrzeb poszłam bo wypada
Moim zdaniem to obrzydliwe, by udawać kogoś kim się nie jest i wykorzystywać inne osoby do swoich celów. Ok, te dziewczyny może mądre także nie były, ale z takim kłamstwem nie żyłoby mi się kolorowo, bo to podłe i tyle. Jestem w tych sprawach staroświecka i dla mnie liczy się miłość, a nie to ile osób "zaliczę"....