Ogólnie to podpity, pożarłem się z dziewczyną dość mocno i z tego wkurzenia, napisałem naraz do trzech byłych.
Nie wiem, co mnie podkusiło, nawet im potem nie odpisałem. Gdy tylko odrobinkę zeszło, ogarnąłem swój idiotyzm i usunąłem wszystko.
I teraz mi jest strasznie wstyd.
Obrzydliwe, po alkoholu wychodzi na wierzch wszystko, co dotąd chowaliśmy w podświadomości. A to znaczy, że od dawna chciałeś to zrobić, czekałeś tylko na pretekst - jakaś mała kłótnia i od razu zdrada. Tak, to jest zdrada. Miałam kiedyś takiego chłopaka i rzuciłam go szybciej niż on wytrzeźwiał
Trala4258
No co ty? Przecież dla ciebie to jak zjeść chlebek z masełkiem, ty lubisz zaliczać innych chłopów, to niech chłopak skorzysta ze swoich atutów i też se skorzysta, to nie średniowiecze, mamy w końcu równouprawnienie :).
wyzwolonaa
@Trala4258 równouprawnienie nie polega na tym że byle facet może sobie zaliczać na prawo i lewo. Tak było przez 200 tys lat i wystarczy. Ja natomiast żyję w otwartym związku, mój chłopak w przeciwieństwie do dziewczyny autora zgadza się na moje romanse. Znasz w ogóle takie słowo ZGODA?
Bo pić, to trzeba umieć. Serio, trzeba znać swoje granice i pić tyle, żeby być w stanie kontrolować, co się robi...
Ale jak poznać te granice? Trzeba się do nich zbliżyć. Ten wstyd to taki wyznacznik, że granicą jest już blisko albo nawet już przekroczona.
Pozostaje mieć nadzieję, że autor rzeczywiście wyciągnie wnioski na przyszłość.
Obrzydliwe, po alkoholu wychodzi na wierzch wszystko, co dotąd chowaliśmy w podświadomości. A to znaczy, że od dawna chciałeś to zrobić, czekałeś tylko na pretekst - jakaś mała kłótnia i od razu zdrada. Tak, to jest zdrada. Miałam kiedyś takiego chłopaka i rzuciłam go szybciej niż on wytrzeźwiał
No co ty? Przecież dla ciebie to jak zjeść chlebek z masełkiem, ty lubisz zaliczać innych chłopów, to niech chłopak skorzysta ze swoich atutów i też se skorzysta, to nie średniowiecze, mamy w końcu równouprawnienie :).
@Trala4258 równouprawnienie nie polega na tym że byle facet może sobie zaliczać na prawo i lewo. Tak było przez 200 tys lat i wystarczy. Ja natomiast żyję w otwartym związku, mój chłopak w przeciwieństwie do dziewczyny autora zgadza się na moje romanse. Znasz w ogóle takie słowo ZGODA?